Jak przekazał Babiloński aż sześciu zawodników odmówiło walki z Cieślakiem. Padło więc na Rumuna, który był w przeszłości posiadaczem pasa IBF International w kategorii cruiser. W Polsce walczył dwukrotnie - z Dawidem Kosteckim oraz Pawłem Kołodziejem, dając naprawdę wyrównane pojedynki. W ostatnim czasie bił się z takimi zawodnikami jak Dmitrij Kudriaszow (19-1, 19 KO) czy Rakhim Czakijew (25-2, 18 KO).

Cieślak po raz ostatni pojawił się w ringu w maju tego roku, kiedy pokonał przed czasem niewygodnego Aleksandra Kubicha (9-1, 6 KO). Było to dla niego nowe doświadczenie, bo Rosjanin prezentował inny styl, niż dotychczasowi przeciwnicy Polaka. Czy Rumun będzie kolejną znokautowaną ofiarą? Przekonamy się już niedługo!

Walką wieczoru gali Polsat Boxing Night będzie starcie o mistrzostwo świata WBO między Krzysztofem Głowackim (26-0, 16 KO) a Oleksandrem Usykiem (9-0. 9 KO).