Po siedmiu kolejkach spotkań krakowianie w tabeli ekstraklasy zajmują ostatnie, 16. miejsce w dorobkiem trzech punktów. W inauguracyjnym spotkaniu pokonali u siebie Pogoń Szczecin 2:1. W następnych meczach ligowych tylko przegrywali: z Arką Gdynia 0:3, Lechią Gdańsk 1:3, Cracovią 1:2, Ruchem Chorzów 1:2, Koroną Kielce 0:1, Śląskiem Wrocław 1:5.

 

Wdowczyk ma nadzieję, że przerwa na mecz reprezentacji dobrze wpłynęła na jego podopiecznych. - Ta przerwa była właśnie po to, aby popracować nad wszystkim, co w ostatnim czasie nie funkcjonowało. Skupiliśmy się przede wszystkim na tym, żeby każdy w drużynie brał odpowiedzialność za grę. Musimy stanowić całość i jeśli o tym nie zapomnimy, to może być już tylko lepiej - powiedział wspomniany szkoleniowiec podczas piątkowej konferencji prasowej. Odbyła się w ona centrum treningowych wiślaków w podkrakowskich Myślenicach.

 

Poinformował on, iż ze względów zdrowotnych przy ustaleniu składu na najbliższe spotkanie nie są brani pod uwagę Jakub Bartosz i Zdenek Ondrasek. - Zdajemy sobie sprawę, że Jagiellonia u siebie jest bardzo groźna. Jest to dobrze zorganizowany zespół zarówno w ataku, jak i w obronie. Szczególną uwagę musimy zwrócić na Konstantina Vassiljeva, który jest świetnym kreatorem gry - dodał Wdowczyk.

 

W piątek krakowski klub poinformował, że powraca do niego Mariusz Jop, który ma za sobą 27 występów reprezentacji Polski. Zakończył on jednak karierę piłkarską i w Wiśle zajmie się szkoleniem drużyny, która rywalizuje w Centralnej Lidze Juniorów.

 

Mecz Jagiellonii z Wisłą Kraków rozpocznie się w niedziele o godz. 18.