Atletico słabo rozpoczęło nowy sezon, bo dwa punkty w dwóch meczach to wynik, który nie raczej nie przystoi kandydatowi do mistrzowskiego tytułu. A wiemy przecież, że taka strata w lidze hiszpańskiej może z czasem być nie do odrobienia, bo FC Barcelona czy Real Madryt raczej zbyt często nie będą się potykać. Diego Simeone wierzył jednak w to, że przełamanie prędzej czy później stanie się faktem. 

 

Rywalem Atletico była Celta Vigo. Do przerwy kibice bramek nie oglądali, ale w drugich czterdziestu pięciu minutach w końcu coś zaczęło się dziać. Tuż po przerwie gola strzelił Koke, a to zdecydowanie ustawiło spotkanie. Później dwa gole dorzucił jeszcze Antoine Griezmann, a wynik na 4:0 dla faworytów ustalił Angel Correa.

 

Celta Vigo - Atletico 0:4 (0:0)

Bramki: Koke 53, Griezmann 73, 81, Correa 89.

Celta: Alvarez - Mallo, Cabral, Gomez Sola, Jonny - Wass (68 Rossi), Radoja, Hernandez - Sene (75 Sisto), Aspas, Bongonda (86 Diop).

Atletico: Oblak - Juanfran, Savid, Godin, Filipe Luis - Koke, Gabi (82 Tiago), Saul, Carrasco (68 Correa) - Griezmann, Torres (63 Gameiro).

Żółte kartki: Sene - Gabi, Correa.