Do spotkania goście przystąpili bez swojego najlepszego strzelca Marcusa Viniciusa, który w ostatnim czasie doznał kontuzji. W Koronie ze względu na nadmiar żółtych kartek, pauzować musiał Rafał Grzelak.

 

Początek meczu to wyrównana gra obydwu drużyn, które skupiły się na zabezpieczeniu dostępu do własnej bramki, licząc na możliwość przeprowadzenia szybkiego kontrataku. Pierwszą szansę na zdobycie gola mieli gospodarze, kiedy w piątej minucie groźnie sprzed pola karnego uderzał Palanka, ale piłka w bezpiecznej odległości minęła słupek.

 

Goście pod bramką Korony zagrozili dopiero w 28. minucie, gdy z prawego skrzydła strzelał Damian Zbozień. Cztery minuty później mocne uderzenie w światło bramki oddał Łukasz Sekulski, ale piłkę na rzut rożny wybił golkiper rywali.

 

W 39. minucie po długiej wymianie podań piłka trafiła do Miguela Palanki, którego strzał obronił Konrad Jałocha, wybijając ją przed siebie. Jako pierwszy dopadł do niej Nabil Aankour, dośrodkował do Sekulskiego, a ten strzałem głową zdobył swojego piątego gola w tym sezonie.

 

Goście od razu rzucili się do odrabiania strat. Chwilę po wznowieniu gry, szansę na bramkę wyrównującą miał Adrian Błąd, ale jego uderzenie wybronił golkiper Korony. Kilka minut później sędzia Daniel Stefański zakończył pierwszą połowę i do szatni goście schodzili przegrywając jedną bramką.

 

Drugie 45 minut odważniej zaczęli goście, którzy częściej przebywali na połowie rywala. Korona - wyraźnie cofnięta - czekała cierpliwie na możliwość przeprowadzenia szybkiego kontrataku.

 

W 55. minucie po dośrodkowaniu z lewego skrzydła, głową uderzał Mateusz Szwoch, ale piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką. Dwie minuty później, strzałem sprzed pola karnego zaskoczyć bramkarza Korony próbował Rashid Yussuff, ale Maciej Gostomski pewnie opanował sytuację.

 

W 63. minucie blisko wyrównania byli goście, kiedy piłka po strzale Dariusza Zjawińskiego odbiła się od słupka i pozostała na boisku. Obydwie drużyny próbowały jeszcze stworzyć sobie sytuacje podbramkowe, ale wynik nie uległ już zmianie i trzy punkty pozostały w Kielcach.

 

Korona Kielce - Arka Gdynia 1:0 (1:0)

 

Bramka: 1:0 Łukasz Sekulski (39).

 

Żółte kartki: Ken Kallaste, Radek Dejmek - Adam Marciniak.

 

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów: 7 356.

 

Korona Kielce: Maciej Gostomski - Bartosz Rymaniak, Radek Dejmek, Elhadji Pape Diaw, Ken Kallaste - Serhij Pyłypczuk, Mateusz Możdżeń, Marcin Cebula (54. Tomasz Zając), Nabil Aankour, Miguel Palanca (82. Dani Abalo) - Łukasz Sekulski (69. Vladislavs Gabovs).

 

Arka Gdynia: Konrad Jałocha - Damian Zbozień, Michał Marcjanik, Dawid Sołdecki, Marcin Warcholak - Adrian Błąd (46. Rashid Yussuff), Antoni Łukasiewicz, Mateusz Szwoch, Adam Marciniak (65. Rafał Siemaszko), Miroslav Bożok (76. Paweł Abbott) - Dariusz Zjawiński.