Dortmund latem stracił trzech liderów za 104 miliony euro. Zakupił piłkarzy za 116 milionów, aby - jak pisze Thomas Hennecke z "Kickera" - "zaprezentować świeży, atrakcyjny wizerunek BVB". "To koktajl z mistrzów świata, mistrza Europy i talentów - takich transferów do Borussii jeszcze nigdy nie było" - głosi ekspert z Dortmundu.

W Dortmundzie - jak pisze "Kicker, Bundesliga - Sonderheft 2016/17" - "było lato 220 milionów euro, licząc łącznie transfery z klubu i do klubu". Odeszli trzej liderzy - Mats Hummels (Bayern), Ilkay Guendogan (MC) i Henrik Mchitarjan (MU). Sprowadzono aż 8 zawodników. "Nie było innego wyjścia" - uzasadnił wielkie zakupy szef Borussii Hans-Joachim Watzke. Borussia najpierw skoncentrowała się na talentach - Emre Mor (FC Nordsjaelland), Ousmane Dembele (Rennes) i Mikel Merino (Osasuna) dołączyli do kadry, podobnie jak Raphaael Guerreiro (Lorient), który po kilku tygodniach cieszył się z mistrzostwa Starego Kontynentu. Ważne było pozyskanie Marca Bartry z Barcelony - na środek defensywy, gdzie przez lata królował Hummels. Później Borussia sprowadziła mistrzów świata z 2014 roku - Mario Goetzego (Bayern) i Andre Schuerrle (Wolfsburg). Obaj po przejściach, ale ciągle młodzi - z możliwością wskoczenia na jeszcze wyższy pułap. Schuerrle w listopadzie będzie obchodził 26. urodziny, a Goetze w czerwcu skończył 24. lata. Jesienią 26. lat będzie miał również Sebastian Rode, który w Bayernie nie miał szans na regularną grę, a sporo potrafi w środku pola.

Kwartet ofensywny Dembele-Goetze-Schuerrle-Aubameyang

W Warszawie może zagrać następujący skład: BUERKI - PISZCZEK, SOKRATIS, GINTER, SCHMELZER - CASTRO, WEIGL - DEMBELE, GOETZE, SCHUERRLE - AUBAMEYANG. W ostatniej kolejce Bundesligi - w Lipsku - Borussia zagrała w trochę innym składzie. Partnerem Sokratisa był Bartra. Z kolei w środku pola znalazł się - obok Weigla - Rode. Castro grał na prawym skrzydle, ale... Nie ma to żadnego sensu! Castro to piłkarz wszechstronny, który kiedyś zaczynał na bokach, ale dziś o wiele lepiej czuje się w środku pola. Dość powiedzieć, że w poprzednim meczu z Mainz - gdy występował w środku pola - miał cztery razy więcej kontaktów z piłką! Weigl złamał nos w Lipsku, ale w Warszawie powinien zagrać - i to bez maski.


Dembele to czarodziej dryblingu. Przyszedł z Francji, gdzie w poprzedni sezon zakończył 15 golami i 6 asystami w lidze. Myślę, że podobnymi liczbami będzie się mógł pochwalić w Bundeslidze, o ile regularnie otrzyma szansę. Ofensywa Borussii - Dembele z prawej, Goetze w środku, Schuerrle z lewej i Aubameyang jako numer dziewięć - stanowi potężną siłę. Aubameyang jest niesłychanie szybki, pomysłowy i skuteczny. Dość powiedzieć, że w poprzednim sezonie strzelił 25 bramek w Bundeslidze i jeszcze 8 goli w Lidze Europy!

Bez Pazdana trudno sobie wyobrazić stabilną obronę...

Atutem Borussii jest również forma Piszczka. W Lipsku najwyższe noty w "Kickerze" zebrali Buerki, Sokratis, Piszczek i Schuerrle - otrzymali oceny 3 (dobrze). Po akcji Piszczka, gdy ograł trzech rywali, Schuerrle miał najlepszą okazję, ale minimalnie przestrzelił. Ostatecznie Borussia przegrała 0:1, bo w końcówce zabrakło koncentracji i zdecydowania. Piłkarze RB Leipzig w 89 minucie wymienili kilka ładnych podań - Szkot Oliver Burke zagrał w pole karne do Gwinejczyka Naby'ego Keity, a ten kropnął pod poprzeczkę!


Gazeta z Westfalii, "West Allgemeine Zeitung" pisze przed wizytą Borussii w Warszawie: "BVB z problemami przed Ligą Mistrzów". Kapitan Marcel Schmelzer straszy: "Legia wystąpi w Lidze Mistrzów po raz pierwszy od 21 lat i zagra z zębem, jak RB Leipzig". Jednak "WAZ" jednocześnie zaznacza: "Legia to team bez nazwisk". Z kolei "Kicker" zwraca uwagę, co prawda moim piórem, że Michał Pazdan do ostatniej chwili powalczy o występ przeciwko Borussii. Bez Pazdana naprawdę trudno wyobrazić sobie stabilną grę w defensywie. Szczególnie, że już nie ma partnera Michała z poprzedniego sezonu - Igora Lewczuka. I że za czerwoną kartkę pauzuje Czech Adam Hlousek. Para Jakub Rzeźniczak-Jakub Czerwiński na środku obrony? Hm, uff... Pytanie jest również o obsadę lewej obrony. Może Bartosz Bereszyński, aby ścigał się i walczył z Dembele?

Borussia o pełną pulę na Legii, obawiając się Sportingu

Jak silny jest Dortmund? "Kicker - Champions League, Sonderheft 2016/2017" przyznaje od zera do pięciu gwiazdek każdemu z klubów. Real otrzymał pięć gwiazdek z charakterystyką: "Jeszcze żaden klub w Lidze Mistrzów nie obronił tytułu. Zestawienie gwiazd z Madrytu może tego dokonać - mimo braku wielkich transferów. A może właśnie dlatego! Zgranie może być atutem". Borussia - cztery gwiazdki. Dziennikarz Thomas Hennecke tłumaczy: "Na pierwszy rzut oka Borussia dobrze zainwestowała pieniądze z transferów Hummelsa, Guendogana i Mchitarjana. Teraz pytanie, jak szybko nastąpi zagranie, aby zaprezentować pełne walory. 1/8 finału Ligi Mistrzów jest pewna". Ocena Sportingu - dwie gwiazdki, z następującym podsumowaniem: "Z Rui Patricio, Williamem Carvalho i Adrienem Silvą trzech mistrzów Europy w składzie Sportingu. Jednak Real i Borussia w walce o awans mogą okazać się zbyt dużymi przeszkodami". Legia? Jedna gwiazdka z uzasadnieniem: "W rodzimej lidze Legia była najlepsza, ale w Lidze Mistrzów jest outsiderem. Jednak uwaga na napastnika Nikolica, który w eliminacjach strzelił 5 goli". "Kicker" wyraźnie faworyzuje Borussię kosztem Sportingu, ale wiele zależy od meczów z... Legią. To dlatego BVB zagra w Warszawie o pełną pulę - właśnie obawiając się Sportingu...