23-letni nigeryjski piłkarz, Ogenyi Onazi, pięć lat temu opuścił ojczyznę i zaczął rozwijać swoją karierę na europejskich boiskach. Obecnie ma na swoim koncie około czterdzieści występów w narodowej reprezentacji oraz ponad sto meczów w Lazio Rzym. Uczestniczył w mistrzostwach świata w Brazylii oraz w Pucharze Narodów Afryki. Sukces ma jednak dwie strony medalu, a w ojczyźnie sprawił, że jego rodzinny dom stał się celem bandytów.   

 

Według relacji piłkarza napastników było czterech i mieli ze sobą maczety. Ukradli samochód, gotówkę i cenne przedmioty oraz zaatakowali jego ojca. - Przyszli do domu udając, że mają list dla mojego taty. Gdy zauważył, że są oszustami sprowadzili go na ziemię, związali ręce, pobili i ranili maczetą – relacjonuje Ogenyi Onazi. Na szczęście rany jego ojca nie okazały się groźne i szybko został zwolniony ze szpitala. Bandyci jednak zapowiedzieli powrót. - Powiedzieli ojcu, że to dopiero pierwszy z serii ataków i że to ja jestem ich następnym celem - oznajmił zawodnik.

 

Onazi jeden incydent związany z bandytami już przeżył. Dwa lata temu, będąc jeszcze zawodnikiem Lazio, był świadkiem gdy na jednej z rzymskich ulic złodziej ukradł turyście portfel. Nigeryjski piłkarz ruszył za nim w pościg i… odzyskał przedmiot.