Już po kilku spotkaniach Milik jest traktowany jak król przez kibiców Napoli, którzy szybko zapomnieli o Gonzalo Higuainie. Polak tym razem usiadł na ławce rezerwowych. Na boisku pojawił się po godzinie gry przy wyniku 1:1. Osiem minut wystarczyło mu do zdobycia pierwszej bramki. Polak sprytnym strzałem przerzucił piłkę nad bramkarzem. Dla Milika to było mało! W 78. minucie posłał mocne uderzenie z 18 metrów i przełamał ręce Angelo da Costy.

Napastnik w tym sezonie zdobył już cztery bramki w rozgrywkach Serie A. Wcześniej dwukrotnie trafił do siatki w meczu AC Milan. Cały mecz z Bologną rozegrał Zieliński, który znów zaprezentował się z dobrej strony.  


SSC Napoli – Bologna 3:1 (1:0)

Bramki: Callejon (14), Milik (68), (78) – Verdi (56)