"Główka" poniósł pierwszą porażkę w karierzę i chyba każdy, kto oglądał jego walkę, czuł wielki smutek. Polak nie był w stanie znaleźć recepty na świetnie poruszającego się Usyka, który spokojnie go punktował. Ostatecznie sędziowie nie mieli wątpliwości i orzekli przekonujący werdykt na korzyść Ukraińca - 119:109, 117:111 oraz 117:111.

Na gali Polsat Boxing Night pojawił się wieloletni dominator wagi ciężkiej Witalij Kliczko, który wspierał swojego rodaka. Po zakończonej walce znalazł chwilę czasu na udanie się do szatni Głowackiego.

- Wiem, co czujesz, bo ja też przegrywałem walki. Ważne jest, żeby się teraz nie załamywać, bo trzeba iść do góry. To była dobra walka - powiedział Polakowi Kliczko.

Ukrainiec w 2000 roku przegrał walkę z Chrisem Byrdem przez odniesioną kontuzję barku w dziewiątej rundzie, mimo że prowadził wysoko na punkty. Trzy lata później został na skutek zbyt mocnego rozcięcia uległ przez techniczny nokaut Lennoxowi Lewisowi w szótej rundzie, mimo iż również na kartach sędziowskich był lepszy.

W załączonym materiale wideo skrót walki Głowacki - Usyk.