Nowy wariant taktyczny dla Nawałki?

Piłka nożna

Fabiański – Jędrzejczyk, Glik, Pazdan – Piszczek, Błaszczykowski , Krychowiak, Linetty, Rybus – Milik, Lewandowski. Czy tak zagra reprezentacja Polski w dwumeczu z Danią i Armenią? Podobne rozważania nasuwają się po nieszczęśliwym remisie z Kazachstanem 2:2 i biorąc pod uwagę aktualną dyspozycję biało-czerwonych – formę Karola Linetty’ego, ustawienie Macieja Rybusa w składzie Olympique Lyon z trzema obrońcami oraz walkę o podstawowy skład Kamila Grosickiego i Łukasza Piszczka.

Czy selekcjoner Adam Nawałka bierze w ogóle pod uwagę zmiany na najbliższe dwa spotkania eliminacyjne do mundialu w Rosji? Kłopoty w drugiej połowie meczu z Kazachstanem pokazały, że nasza reprezentacja powinna dostosować ustawienie do aktualnej dyspozycji reprezentantów i mieć przygotowany taktyczny wariant rezerwowy. A najlepsze recenzje poza super-snajperami z Bayernu Monachium i Napoli zbiera chyba Linetty.


Miejsce dla Linetty’ego i Krychowiaka


Problem w tym, gdzie znaleźć miejsce dla pomocnika Sampdorii Genua, skoro pewniakiem i jednym liderów naszej kadry jest Grzegorz Krychowiak. Piłkarz PSG sam przyznawał ostatnio, że jeszcze brakuje mu do optymalnej dyspozycji, ale „Krycha” powoli zaczyna rozpychać się łokciami w gwiazdozbiorze z Paryża, a u Nawałki jest absolutnie pewniakiem.


Teoretycznie Krychowiak mógłby zagrać także w trójce defensywnej z pewniakami Kamilem Glikiem i Michałem Pazdanem, ale ostatecznie wydaje się, że szkoda marnować potencjał, możliwości spokojnej gry i prezencję fizyczną pomocnika PSG w defensywie. Tam naturalnym uzupełnieniem do obrońców Monaco i Legii Warszawa jest Artur Jędrzejczyk.

 

 


Rybus bezpieczniejszy w pomocy


Przeciw Kazachstanowi największe niebezpieczeństwo groziło nam z lewej strony, gdzie obok Rybusa na środku obrony zagrał Bartosz Salamon. W proponowanym ustawieniu piłkarz Olympique Lyon mógłby grać trochę wyżej i miałby większą swobodę w działaniach ofensywnych, bowiem byłby zabezpieczany przez Pazdana. Zresztą tak właśnie ustawiona była ekipa z Lyonu w ostatnim meczu ligowym przeciwko Marsylii.


Z drugiej strony boiska pewniakiem do gry jest Łukasz Piszczek, który do tej pory zagrał od początku tylko w dwóch z czterech meczów Borussii Dortmund. Zarazem przy tych piłkarzach na boisku w każdej chwili drużyna może przejść na ustawienie z czwórką obrońców (1-4-4-2): Piszczek, Glik, Pazdan i Jędrzejczyk, a Rybus zostałby przesunięty do pomocy (Błaszczykowski, Krychowiak, Linetty i Rybus właśnie).


Grosik dżokerem


Przy grze ofensywnej najwięcej w nowym ustawieniu zależałoby od mądrości taktycznej piłkarzy, aby Krychowiak z Linettym zabezpieczyli linię obronną, a zarazem jako pierwsi wzięli na siebie kreowanie gry. To ci dwaj zawodnicy rządziliby środkiem pola. Przed nimi sporo swobody miałby Jakub Błaszczykowski, który lubi często zejść do środka i rozegrać kombinacyjnie akcję, ale naturalnie lepiej czuje się bliżej prawej linii boiska. Linetty jest w świetnej dyspozycji i także naturalną stroną jest dla niego lewa flanka, gdzie mógłby współpracować z Rybusem, ale potrafi także świetnie rozegrać w środku. W tej chwili w Sampdorii Linetty jest ustawiany w linii pomocy tylko z dwoma partnerami.


W razie potrzeby zmiany na ławce trener Nawałka miałby dwóch super dżokerów: Kamila Grosickiego, który miał ostatnio kłopoty zdrowotne, ale już zagrał w rezerwach Rennes i miejmy nadzieję, że niedługo wywalczy sobie miejsce w podstawowym składzie francuskiej ekipy; oraz Piotra Zielińskiego, który dobrze wprowadził się do Napoli i na pewno jest bardzo potrzebny naszej reprezentacji.


Super duet i świetni zmiennicy


W ataku oczywiście niepodważalna jest pozycja Arkadiusza Milika, który ma już na koncie sześć trafień dla Napoli w tym sezonie oraz Roberta Lewandowskiego, którego licznik także bije w zastraszającym tempie i na razie zatrzymał się liczbie 10 goli, doliczając trafienie przeciwko Kazachstanowi w reprezentacji.


Choć właśnie w tym meczu Nawałka nie zaryzykował gry żadnego z rezerwowych snajperów, to jednak cieszy, że wciąż w dobrej dyspozycji są Łukasz Teodorczyk i Kamil Wilczek, a ostatnio trafienie dla Nantes zanotował Mariusz Stępiński.


Papier jedno, ale boisko ważniejsze


Każde ustawienie na papierze może wyglądać dobrze, ale oczywiście na końcu ważne jest, czy do takiej gry pasują zawodnicy, czy będą chętni przystosować się do nieco innej gry, a selekcjoner skłonny dokonać zmian przed dwoma bardzo ważnymi spotkaniami eliminacji?


Niemniej przy tych wykonawcach akurat mądrość taktyczna i doświadczenie Glika, Krychowiaka, Jędrzejczyka czy Błaszczykowskiego i Piszczka pozwala wierzyć, że byłaby to dobra alternatywa dla klasycznego 1-4-4-2, które sprawdziło się na Euro 2016 (teraz wyglądałoby to tak: Fabiański – Piszczek, Glik, Pazdan, Jędrzejczyk – Błaszczykowski, Krychowiak, Linetty, Rybus – Milik, Lewandowski). Czy Nawałka będzie skłonny ryzykować?

 

 


W załączonym materiale wideo skrót ostatniego meczu reprezentacji Polski z Kazachstanem.

Marcin Lepa, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze