Do szóstej kolejki musiał czekać Maciej Rybus, by w końcu mieć udział przy bramce swojego nowego klubu. Olympique Lyon grał u siebie z Montpellier i początek miał dość... dziwny. Najpierw Morgan Sanson wyprowadził gości na prowadzenie, a chwilę później Morgan Poaty zobaczył czerwoną kartkę. Gospodarze mieli więc ponad 80 minut gry w przewadze, co przy ich klasie musiało skończyć się tragicznie dla przyjezdnych.

Jeszcze przed przerwą pierwszego gola w sezonie strzelił Nabil Fekir, a prowadzenie gospodarzom zapewnił Corentin Tolisso, który wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie Rybusa z rzutu rożnego. W drugiej połowie Lyon strzelił jeszcze trzy gole, wygrywając cały mecz aż 5:1.

Kolejny mecz w barwach Girondins Bordeaux rozegrał Igor Lewczuk i znowu nie zawiódł. Jego drużyna wygrała na wyjeździe z Metz 3:0, a Polak popisał się wieloma dobrymi interwencjami. Cieszy też fakt, że wyglądał bardzo pewnie, a w jego grę nie wkradała się niepotrzebna nerwowość. Pełne spotkanie ma za sobą także Mariusz Stępiński - jego Nantes tylko zremisowało z Saint Etienne. Napastnik miał swoje okazje, lecz w niektórych przypadkach za długo podejmował decyzję, przez co obrońcy potrafili wyjść cało z opresji.

W najgorszym nastroju będzie Kamil Glik, którego Monaco przegrało na wyjeździe z Niceą 0:4. Polak był zamieszany w drugie trafienie, kiedy nie wyszedł wystarczająco wysoko, z czego korzystał Mario Balotelli. Włoch uniknął spalonego, a po chwili zdobył bramkę na 2:0. Przy trzecim golu nasz stoper za późno doskoczył do Ricardo Pereiery, a ten tylko trącił piłkę do Balotellego, który posłał ją do siatki.

 

Wyniki środowych meczów Ligue 1:

Angers - Caen 2:0 (Ketkeophomphone 12, N'Doye 54 - Karamoh 71)
Bastia - Nancy 0:0
Guingamp - Lorient 1:0 (Briand 63 [rz.k.])
Lyon - Montpellier 5:1 (Fekir 36 [rz.k.], 57, Tolisso 42, 71, Corney 75 - Sanson 4.
Metz - Bordeaux 0:3 (Malcom 36, Laborde 71, Thelin 76 [rz.k.])
Nantes - Saint-Etienne 0:0
Nicea - AS Monaco 2:0 (Baysse 17, Balotelli 30, 68, Plea 86)