Obrońca zespołu z Ostrowca Świętokrzyskiego uchodził za wybitnego specjalistę od jedenastek: w tym sezonie wykorzystał 100% (3/3). Niestety dla zespołu skazywanego na pożarcie ranga spotkania 1/8 finału Pucharu Polski i rywal najwyższych lotów, czyli piąta w ekstraklasie Arka Gdynia nałożyły na strzelca zbyt wielką presję i strzał został obroniony przez bramkarza zespołu z Gdyni, Pavla Steinborsa.

Wszystko zaczęło się jednak dwie minuty wcześniej, gdy bramkę na 1:2 zdobył Michał Stachurski. KSZO rozpoczęło nawałnicę, a klub grający trzy klasy rozgrywkowe wyżej był bezradny wobec ataków gospodarzy, którzy zmarnowali jeszcze kilka dogodnych szans przed końcowym gwizdkiem. Do ćwierćfinału awansował więc faworyt, jednak warto podkreślić heroiczną postawę zespołu KSZO, któremu najzwyczajniej w świecie zabrakło szczęścia.