Polki były zdecydowanymi faworytkami konfrontacji z Estonią. W pierwszym meczu obu ekip rozegranym w węgierskim Erd biało-czerwone rozbiły rywalki 3:0 (25:17, 25:16, 25:17). Drugie spotkanie eliminacyjne pomiędzy obiema ekipami również zostało rozstrzygnięte w trzech setach.

 

W premierowej odsłonie konfrontacji w Bielsku-Białej Polki dobrze wywiązały się z roli faworytek. Już przed pierwszą przerwą techniczną uzyskały przewagę (8:5), a w środkowej części seta odskoczyły rywalkom i po asie serwisowym Malwiny Smarzek prowadziły 15:8. W końcówce podopieczne Jacka Nawrockiego zdołały utrzymać dystans. Przestrzelona zagrywka Kertu Laak (która chwilę wcześniej popisała się asem serwisowym), dała piłkę setową (24:19), a w kolejnej akcji skuteczny atak Smarzek z lewego skrzydła zakończył seta.

 

Wygraną w drugiej partii Polki uzyskały jeszcze łatwiej, niż w pierwszej. Po serii wygranych akcji w środkowej części seta prowadziły już 15:6, później przewaga wzrosła nawet do dziesięciu oczek (18:8). Estonki zdołały w końcówce wywalczyć kilka punktów, ale też popełniały błędy: przestrzelony serwis Eliisy Peit przyniósł biało-czerwonym piłkę setową (24:15), a wynik tej odsłony na 25:17 ustalił kolejny błąd w polu zagrywki.

 

Również w trzecim secie dominacja Polek nie podlegała dyskusji. Polki utrzymywały kilkupunktową przewagę, po skutecznym ataku Smarzek schodziły na drugą przerwę z czterema oczkami zaliczki. W końcówce gospodynie pewnie zmierzały do zwycięstwa, a przyjezdne nie były już w stanie nawiązać walki. Skuteczny atak Tamary Kaliszuk dał Polkom piłkę meczową (24:17), a as serwisowy Martyny Grajber efektownie przypieczętował zwycięstwo biało-czerwonych.

 

Ta wygrana - czwarta z rzędu w tych eliminacjach - to kolejny krok ekipy Jacka Nawrockiego w stronę przyszłorocznych finałów mistrzostw Europy. Zwycięstwo 3:0 lub 3:1 w sobotnim starciu z Finlandią przypieczętuje awans Polek. W drugim piątkowym spotkaniu grupy C Węgry pokonały Finlandię 3:2.

 

 

Program turnieju w Bielsku-Białej:

 

23 września, piątek:
Finlandia – Węgry 2:3 (23:25, 25:18, 23:25, 25:22, 9:15)

 

Finlandia: Paulina Vilponen (4), Kaisa Alanko (3), Noora Kosonen (17), Laura Pihlajamaki (12), Pila Korhonen (23), Daniela Ohman (11) - Saana Koljonen (libero)  oraz Roosa Koskelo (libero), Salla Karhu (9), Ronja Heikkiniemi, Michaela Bjarregard-Madsen.
Węgry: Gréta Szakmary (25), Zsanett Kotel (1), Edina Dobi (14), Rita Liliom (6), Eszter Nagy (1), Dora Horvath (16) - Rita Molcsanyi (libero) oraz Zsuzsanna Tals (1), Reka Bleicher, Lilla Villam, Andrea Pinter (5), Bernadett Dekany (9).

 

Węgierki wygrały na inaugurację turnieju w Bielsku-Białej


Polska – Estonia 3:0 (25:19, 25:17, 25:17)

 

Polska: Joanna Wołosz (3), Tamara Kaliszuk (14), Malwina Smarzek (16), Martyna Grajber (10), Agnieszka Kąkolewska (8), Zuzanna Efimienko (4) - Agata Witkowska (libero) oraz Agata Sawicka (libero), Aleksandra Krzos, Julia Twardowska (1), Małgorzata Jasek, Kamila Ganszczyk (2).
Estonia: Julija Monnakmae, Liis Kullerkan (6), Kertu Laak (13), Nette Peit (3), Eliisa Peit (3), Anu Ennok (6) - Pille Vahtra (libero) oraz Kristiine Miilen (1), Kaisa Ounpuu, Kaisa Bahmatsev.

 

24 września, sobota:
15.00: Węgry – Estonia
17.30: Polska – Finlandia

 

25 września, niedziela:
17.30: Estonia – Finlandia
20.00: Polska – Węgry.

 

Transmisje spotkań w Polsacie Sport. Awans do finałów mistrzostw Europy 2017 wywalczy najlepsza reprezentacja w tabeli po dwóch  turniejach. Drużyna z drugiego miejsca uzyska prawo gry w barażu (2 i 9 października). ME 2017 po raz pierwszy w historii zorganizują Azerbejdżan i Gruzja. Udział w imprezie, oprócz reprezentacji gospodarzy, ma już zapewniony pięć najlepszych zespołów poprzednich ME z 2015 roku - Rosja, Holandia, Serbia, Turcja oraz Niemcy.