1 kwietnia 2016 roku PZPN zaprezentował Pro Junior System, w którym premiowane mają być 3 kluby Ekstraklasy i po 5 klubów 1. i 2. ligi. System wszedł w życie od początku sezonu 2016/17. W tabeli punktów Pro Junior System Ekstraklasy Lech zajmuje pierwsze miejsce, mając 868 punktów. Wszystkie inne kluby ESA są na drugim miejsce. To znaczy ostatnim! 15 klubów ESA ma dokładnie 0 punktów!!!

 

PR, transmisje, oprawy – to jest, ale gdzie piłkarze?” - pyta Boniek

 

Aby zacząć liczyć punkty trzeba 270 minut danego zawodnika na boiskach Ekstraklasy i przynajmniej 5 występów. Te dwa warunki muszą być spełnione łącznie. I tylko jeden młody piłkarz Lecha spełnia te warunki po 9. kolejkach ligi – Robert Gumny, który zgromadził 434 minuty (czyli wywalczył 868 punktów, o warunkach punktowania w rozróżnieniu na „młodzieżowca” i „wychowanka” informacja na końcu tekstu). Na dobrej drodze jest Jan Bednarek – na razie zaliczył 4 spotkania i 360 minut (czyli ma 720 punktów). Szansę na punktowanie mają również Dawid Kownacki (na razie tylko 20 minut na boiskach ESA w tym sezonie) i Kamil Jóźwiak (7 minut). W Cracovii wyróżnia się Mateusz Wdowiak – 264 minuty (528 punktów). W Jagiellonii jest Karol Świderski z 246 minutami (246 punktów), a może więcej okazji otrzymają Damian Węglarz (90 minut – 90 punktów) i Przemysław Mystkowski (18 minut – 36 punktów). W Lechii 242 minuty zaliczył Paweł Stolarski (242 punkty). Legia z roczników 1996 i młodszych może się pochwalić tylko dorobkiem Mateusza Wieteski (90 minut – 180 punktów) i Sebastiana Szymańskiego (15 minut – 30 punktów). W Pogoni pokazali się Jakub Piotrowski (110 minut – 110 punktów), a także Adrian Henger (90 minut – 90 punktów). Dla Śląska może więcej będą punktowali Kamil Dankowski (na razie 156 punktów za 78 minut) i Mariusz Idzik (120 punktów za 60 minut). Filip Jagiełło (na razie 56 punktów za 28 minut) i Artur Siemaszko (18 punktów za 18 minut) to szansa na zaistnienie w rankingu dla Zagłębia Lubin...

 

A przecież można było zaliczyć – w 9. kolejkach - 810 minut! To pokazuje, jaka filozofia panuje w klubach Ekstraklasy – gra się piłkarzami doświadczonymi, a często po prostu obcokrajowcami! Pro Junior System miał być impulsem dla Ekstraklasy, ale tak się nie stało. Pytanie o strategię – czego domagali się prelegenci na „Forum Polskiego Futbolu”, zorganizowanym przez współwłaściciela Legii, Dariusza Mioduskiego – okazuje się postulatem, który kompletnie rozmija się z ekstraklasową rzeczywistością. I to w tym najważniejszym wymiarze - wymiarze sportowym. Boniek mówi: „Jeśli chodzi o PR, o transmisje, oprawę, to wszystko jest u nas na odpowiednim poziomie. Pytanie, gdzie są odpowiedni piłkarze”. Może by dodać – gdzie są Polacy?!?

 

 

Dlaczego Polacy? Jako wymiar lokalnego patriotyzmu i finansów!

 

W kuluarach obrad przy Łazienkowskiej 3 w Warszawie redaktor naczelny „Piłki Nożnej”, Adam Godlewski sformułował zarzut do prezes PZPN, Zbigniewa Bońka – kluby Ekstraklasy są niezadowolone z ograniczenia możliwości wystawiana obcokrajowców spoza Unii Europejskiej. Od tego sezonu może ich grać tylko dwóch. Boniek polemizował, że przepis został przegłosowany kilka lat temu na zarządzie PZPN, w którym jest siedmiu przedstawicieli Ekstraklasy. I że tak naprawdę nie podoba się 2-3 klubom. Poszedłbym jednak dużo dalej w dyskusji nad obcokrajowcami. Piłkarze spoza Unii Europejskiej to jedno, a dużo bardziej palącą jest kwestia zatrudniania obcokrajowców z Unii Europejskiej. Za chwilę zostanę przywołany do porządku – ci piłkarze nie mogą być, zgodnie z prawem, traktowani jak obcokrajowcy. Zgoda, tyle, że liczy się strategia. Polskie kluby – również Ekstraklasy – nie mogą zapominać, że nie są klubami globalnymi. Że przede wszystkim liczy się możliwość promocji Polaków – z każdego względu. Od lokalnego patriotyzmu aż po finanse. Tak naprawdę najwięcej zarabia się na sprzedaży Polaków. I doskonale muszą sobie zdawać z tego sprawę właściciele klubów, prezesi, dyrektorzy sportowi. Ich powinnością powinna być praca na polskim rynku. Wysyłanie skautów na boiska pierwszej i drugiej ligi, ba, niższych klas rozgrywkowych. Wysyłanie skautów na mecze juniorów, w poszukiwaniu ciekawego „narybku”. Jednak dużo wygodniejsza jest inna postawa – telefon do zaprzyjaźnionego menedżera, aby ściągnąć jakiegoś mniej lub bardziej udanego obcokrajowca. Won z Pro Junior System! A że można zainkasować 1,4 miliona złotych premii? Przecież wiadomo, że pierwsze miejsce przypadnie Lechowi Poznań. 1 milion złotych premii za drugie miejsce albo 600 tysięcy złotych za trzecie? A kogo to interesuje w dobie obrotu piłkarzami bez granic...

 

Nawet Barcelona i Real dbają o akademie, a Bayern skupuje najlepszych Niemców

 

Tyle, że właściwe wzorce są inne. Nawet globalne kluby, jak FC Barcelona i Real Madryt, dbają o swoje akademie. Bayern Monachium może nie ma tak skutecznej akademii, ale podkupuje najzdolniejszych niemieckich piłkarzy. Już w połowie lat 90-tych XX wieku Franz Beckenbauer i Uli Hoeness – gdy weszło w życie prawo Bosmana (możliwość zatrudniania piłkarzy bez ograniczeń z Unii Europejskiej) - wyznaczyli strategię Bayernu: połowa składu Niemcy, połowa obcokrajowcy. I stara się trzymać tego pomysłu, który buduje tożsamość. Bayern mógłby dziś kupić jedenastu najlepszych piłkarzy świata – ok, w konkurencji z innymi Big Players klubowej piłki - jedenastu piłkarzy zaliczanych do światowej czołówki. Jednak zawsze zwraca uwagę na proporcje w kadrze, a nawet w podstawowej jedenastce.

 

Pięciu, sześciu, a nawet siedmiu obcokrajowców w składach klubów ESA!

 

Spojrzałem na kadry polskich zespołów (za transfermarkt.de):

 

LEGIA WARSZAWA – 30 zawodników; średnia wieku 26,1 lat; 14 obcokrajowców (46,7 procenta);

 

w podstawowym składzie przeciwko Zagłębiu Lubin wybiegło sześciu obcokrajowców, a trzech pojawiło się w roli zmienników! Dziewięciu obcokrajowców na czternastu możliwych piłkarzy Legii...

 

LECHIA GDAŃSK – 25 zawodników; średnia wieku 27 lat; 11 obcokrajowców (44 procent);

 

w Pucharze Polski zagrało sześciu obcokrajowców od początku, a siódmy wszedł w trakcie spotkania; w lidze wystąpiło siedmiu piłkarzy zagranicznych od pierwszej minuty, a ósmy wystąpił jako rezerwowy;

 

LECH POZNAŃ – 25 zawodników; średnia wieku 25,6 lat; 8 obcokrajowców (32 procent);

 

w Pucharze Polski zagrało tylko trzech obcokrajowców – wszyscy od początku spotkania; czterech obcokrajowców pojawiło się w barwach „Kolejorza” w lidze w pierwszym składzie, piąty w roli rezerwowego;

 

CRACOVIA – 31 zawodników; średnia wieku 25 lat; 10 obcokrajowców (32,3 procenta);

 

w lidze dwóch obcokrajowców od początku, jeden w roli rezerwowego;

 

WISŁA KRAKÓW – 24 zawodników; średnia wieku 26,9 lat; 5 obcokrajowców (20,8 procenta);

 

z Piastem Gliwice zagrało trzech obcokrajowców od początku, a dwóch weszło z ławki rezerwowych;

 

PIAST GLIWICE – 29 zawodników; średnia wieku 24,2; 11 obcokrajowców (37,9 procenta);

 

w podstawowej jedenastce w ostatnim meczu ligowym zagrało pięciu obcokrajowców, a dwóch pojawiło się na murawie z ławki;

 

JAGIELLONIA BIAŁYTSTOK – 27 zawodników; średnia wieku 24,5 lat; 7 obcokrajowców (25,9 procenta);

 

w meczu 9. kolejki Ekstraklasy zagrało w pierwszym składzie pięciu obcokrajowców;

 

POGOŃ SZCZECIN – 24 piłkarzy; średnia wieku 24,3 lat; 6 obcokrajowców (25 procent);

 

w lidze trzech obcokrajowców w pierwszym składzie, a czwarty z ławki;

 

ZAGŁĘBIE LUBIN – 26 piłkarzy; średnia wieku 25,8 lat; 8 obcokrajowców (30,8 procenta);

 

w ostatnim meczu zagrało pięciu obcokrajowców, a szósty z ławki;

 

ŚLĄSK WROCŁAW – 24 piłkarzy; średnia wieku 26,9 lat; 12 obcokrajowców (50 procent);

 

w ostatnim meczu Pucharu Polski wystąpiło pięciu obcokrajowców, ba - w ostatnim meczu ligowym pokazało się od pierwszego gwizdka aż siedmiu obcokrajowców (!), a dwóch pojawiło się na boisku w roli zmienników – łącznie, podobnie jak Legia, aż dziewięciu obcokrajowców w jednym meczu ligowym;

 

BRUK-BET TERMALIKA NIECIECZA – 26 piłkarzy; średnia wieku 27,4 lat; 12 obcokrajowców (46, 2 procenta);

 

w spotkaniu 9. kolejki – z Ruchem - zagrało pięciu obcokrajowców;

 

WISŁA PŁOCK – 25 piłkarzy; średnia wieku 27 lat; 7 obcokrajowców (28 procent);

 

w 9. serii meczów Ekstraklasy – przeciwko Pogoni - czterech obcokrajowców w pierwszym składzie, dwóch w roli zmienników;

 

RUCH CHORZÓW – 26 piłkarzy; średnia wieku 25,1 lat; 1 obcokrajowiec (3,8 procenta);

 

w Pucharze Polski bez obcokrajowca, w meczu ligowym z jednym w składzie;

 

GÓRNIK ŁĘCZNA – 28 piłkarzy; średnia wieku 28 lat (!); 6 obcokrajowców (21,4 procenta);

 

w meczu ligowym zagrało trzech obcokrajowców, a czwarty pojawił się z ławki;

 

KORONA KIELCE – 25 piłkarzy; średnia wieku 26,2 lata; 12 obcokrajowców (48 procent);

 

w ostatnim meczu ligowym siedmiu obcokrajowców od pierwszej minuty, a ósmy wszedł w czasie spotkania;

 

ARKA GDYNIA – 25 piłkarzy; średnia wieku 27,3 lat; 7 obcokrajowców (28 procent);

trzech obcokrajowców w pierwszym składzie w meczu Pucharu Polski, czwarty z ławki; w lidze dwóch zagrało w pierwszym składzie, a dwóch pojawiło się na boisku jako rezerwowi.

 

Profesjonalizm, Promocja, Produktywność”?

 

Postulaty sformułowane w tym tekście są często zbijane – zarządzający klubami mówią: młodzi Polacy są drodzy, a za bardzo nie potrafią grać w piłkę. Analizując jednak transfery z Ekstraklasy tylko latem 2016 roku, łatwo zauważyć, że Bartosz Kapustka odszedł za 6 milionów euro (źródła brytyjskie piszą nawet o 9 milionach), Karol Linetty za 3 miliony euro... Legia sprzedała Ondreja Dudę za 4,2 miliona euro, ale Słowak został wyszukany jako młody, zdolny zawodnik. Sprowadzony za 300 tysięcy euro, gdy mało kto o nim słyszał, a odszedł jako uczestnik EURO 2016... Mistrz Polski konkretne kwoty w ostatnim oknie transferowym zarobił również za Polaków – Ariel Borysiuk odszedł za 1,8 miliona euro, a Igor Lewczuk za 1 milion.

 

PZPN - na stronie „Łączy nas piłka” - następująco zachwala Pro Junior System: „Celem Programu jest promowanie i wspieranie jakości szkolenia w klubach. Trzy razy Pro: Profesjonalizm, Promocja, Produktywność”. I dodaje, że punkty będą przyznawane „za wymierne wskaźniki jakości pracy z młodzieżą” (te wskaźniki poniżej). Jednak wymiernymi wskaźnikami nie przejmują się kluby Ekstraklasy. Nic dziwnego, że Boniek myśli, aby przenieść te środku do klubów 1. i 2. ligi... Obecnie Ekstraklasa otrzyma – za sezon 2016/17 - w premiach 3 miliony złotych, 1. liga 4,5 miliona, a 2. liga 2,5 miliona...

 

Dyrektor departamentu rozgrywek krajowych PZPN, Łukasz Wachowski przyznaje: "Zainteresowanie prezesów 1. i 2. ligi jest rzeczywiste, jeśli chodzi o Pro Junior System - odbyłem już wiele rozmów na temat punktowania. Kilku prezesów upominało się nawet o inne potraktowanie piłkarzy. Dowodziło, że ktoś jest wychowankiem, a nie młodzieżowcem, gdyż ćwiczył w określonym wieku w klubie powiązanym - wręcz filialnym". Faktem jest, że w 1. lidze jest obowiązek wystawiana jednego młodzieżowca, a w 2. lidze nawet dwóch. Jednak nie tylko to powoduje, że kluby zbierają punkty w Pro Junior System. W 1. lidze - po 9. kolejkach - ponad tysiąc "oczek" mają Olimpia Grudziądz (2482), Tychy (1807), Stomil Olsztyn (1312), Miedź Legnica (1241), Wigry Suwałki (1201), Sandecja Nowy Sącz (1142), a także Pogoń Siedlce (1142). W barwach Olimpii Grudziądz zagrało w dotychczasowych spotkaniach sześciu piłkarzy, którzy spełniają warunki Pro Junior System - Jakub Wrąbel (810 minut), Damian Ciechanowski (795 minut), Karol Angielski (574 minuty), Jakub Łukowski (303 minuty), Adrian Bielawski (58 minut) i Oskar Trzepacz (47 minut). W 2. lidze nie ma klubu, który miałby - po 9 meczach - mniej niż tysiąc punktów! W tabeli Pro Junior System prowadzi Siarka Tarnobrzeg (3097 "oczek), a dalej są GKS Bełchatów (2830), Błękitni Stargard (2237), Legionovia (2200), Stal Stalowa Wola (2070) i Gryf Wejherowo (2055). Siarka wystawiła aż 8 piłkarzy z rocznika 1996 i młodszych - Bartosz Waleńcik i Karol Dybowski zaliczyli po 810 minut, a Michał Dawidowicz 613 minut.

 

PS. Dwie kategorie piłkarzy zbierają punkty w Pro Junior System – „młodzieżowcy” i „wychowankowie”. Młodzieżowiec to „zawodnik posiadający obywatelstwo polskie, który w roku kalendarzowym, w którym następuje zakończenie sezonu rozgrywkowego, kończy 21. rok życia oraz zawodnik młodszy. W sezonie 2016/2017, od którego wprowadzony jest Pro Junior System PZPN, to zawodnicy urodzeni w 1996 roku i młodsi”. Wychowanek to zawodnik, „który jest zarejestrowany w klubie, z przerwami lub nie, przez okres trzech pełnych sezonów lub przez 36 kolejnych miesięcy pomiędzy 12. rokiem życia (lub rozpoczęciem sezonu, podczas którego zawodnik kończył 12. rok życia) i 21. rokiem życia (lub końcem sezonu, podczas którego zawodnik kończył 21. rok życia)”. Zasady przyznawania punktów: liczba minut razy 1 – rozegrana minuta przez Młodzieżowca w meczu Ekstraklasy, I i II ligi lub spotkaniu reprezentacji U-21, U-20, U-19, U-17; liczba minut razy 2 – rozegrana minuta przez „Wychowanka” w meczu Ekstraklasy, I i II ligi lub spotkaniu reprezentacji U-21, U-20, U-19, U-17; liczba minut razy 3 – rozegrana minuta przez „Młodzieżowca” w meczu reprezentacji A; liczba minut razy 4 – rozegrana minuta przez „Wychowanka” w meczu reprezentacji A”

 

UWAGA: O roli Pro Junior System porozmawiamy w najbliższym "Cafe Futbol" - 25 września o godzinie 11.00 w Polsat Sport - z Dariuszem Mioduskim z Legii i Piotrem Rutkowskim z Lecha. W programie między innymi również o zatrudnianiu i... zwalnianiu trenerów, poziomie Ekstraklasy, wnioskach po "Forum Polskiego Futbolu", relacjach międzynarodowych w dobie reformy Ligi Mistrzów.