Jędrzejczyk poinformowała wcześniej, że podpisała kontrakt na walkę i prosiła fanów o cierpliwość. Jak się okazało oficjalne potwierdzenie przyszłego tego samego dnia, a prośba naszej mistrzyni zostanie spełniona. Chciała bowiem wystąpić na historycznej, pierwszej gali UFC w Nowym Jorku i tak też się stanie. W swojej czwartej obronie mistrzowskiego pasa kategorii słomkowej zmierzy się z Karoliną Kowalkiewicz!

Zawodniczka z Łodzi imponująco rozpoczęła przygodę z największą organizacją na świecie, pokonując jednogłośnie na punkty Randę Markos. Później bez większych problemów wypunktowała Heather Jo Clark, a ostatnio - w najtrudniejszym wyzwaniu w karierze - niejednogłośną decyzją sędziów zwyciężyła bój z Rose Namajunas. O tym starciu mówiło się, że wyłoni on przyszłą rywalkę Jędrzejczyk. Tak też się stało.

Jędrzejczyk wiele razy kwestionowała fakt, że Kowalkiewicz może zostać kolejną pretendentką do pasa. Mistrzyni twierdziła, że po walce z Namajunas musi ona wygrać jeszcze jedną walkę. Kiedy na jednej z ostatnich gal Jessica Andrade w efektowny sposób rozprawiła się z Joanne Calderwood wydawało się, że Brazylijka może rzutem na taśmę może zająć miejsce łodzianki. Tak się jednak nie stało.

Kowalkiewicz powtarzała, że zasługuje na walkę o pas. Jej marzeniem jest mistrzowski pas UFC. Już niedługo stanie przed taką szansą. Historyczna gala w Nowym Jorku odbędzie 12 listopada, a w karcie walk znajdą się takie starcia jak:

Tyron Woodley - Stephen Thompson
Frankie Edgar - Jeremy Stephens
Donald Cerrone - Kelvin Gastelum

UFC przy okazji ogłosiło kolejną walkę. Miesha Tate - była mistrzyni wagi koguciej - zmierzy się z Raquel Pennington.