Premier League: Fabiański nie zatrzymał lidera, kanonada Liverpoolu

Piłka nożna
Premier League: Fabiański nie zatrzymał lidera, kanonada Liverpoolu
fot. PAP

Piłkarskiej Anglii nie przestaje zadziwiać Pep Guardiola. Hiszpański szkoleniowiec poprowadził swój Manchester City do szóstego już kolejnego zwycięstwa w tym sezonie, a bezradny wobec lidera Premier League był Łukasz Fabiański: jego Swansea przegrała 1:3. Kroku The Citizens dotrzymuje Liverpool FC, który w jeszcze większych rozmiarach rozprawił się z Hull City. Trzy punkty i czyste konto dopisało do swojego konta Bournemouth z Arturem Borucem w bramce.

Nie ma mocnych na Manchester City. Wątpiący w geniusz Pepa Guardioli muszą posypać głowę popiołem i podziwiać marsz jego Manchesteru City; The Citizens do swojego konta dopisali już szóste kolejne zwycięstwo i z kompletem 18 punktów liderują tabeli Premier League. Do gry po absencji wrócił Sergio Aguero, który od razu dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, w tym raz z rzutu karnego. Na pierwszego z nich zdołał jeszcze odpowiedzieć Fernando Llorente, jednak później na boisku dominował już zespół gości. Wynik po indywidualnej akcji technicznej ustalił Raheem Sterling. Łukasz Fabiański nie miał większych szans przy żadnym z goli.

Czyste konto i trzy punkty do swojego konta mógł dopisać z kolei inny polski bramkarz, Artur Boruc. Bournemouth zatrzymało świetny w tym sezonie Everton i po jedynym trafieniu Juniora Stanislasa odniosło drugie zwycięstwo w tym sezonie.

Prawdziwą strzelaninę urządził sobie Liverpool FC, który na Anfield Road przejechał się niczym walec po bezradnym zespole beniaminka, Hull City. Tygrysy po dobrym początku sezonu zbierają regularny "oklep" od klubów czołówki i nie inaczej było także tym razem: przy stanie 1:0 z boiska wyleciał Ahmed Elmohamady, a na gospodarzy podziałało to niczym płachta na byka. Znakomicie w ofensywie czuł się tercet Adam Lallana - Philippe Coutinho - Sadio Mane, jednak wielkie uznanie należy się fałszywej dziewiątce - Roberto Firmino, który stwarzał kolegom miejsce do gry mimo braku strzałów.

Wciąż bez porażki jest w tym sezonie Tottenham, który tym razem po dwóch trafieniach Son Heung-Mina triumfował na stadionie innego beniaminka, Middlesbrough. W spotkaniach zespołów z dolnej części tabeli padł remis między Stoke City, a West Bromem, zaś rewelacyjny comeback ma za sobą Crystal Palace - ekipa z Londynu odrobiła dwie bramki deficytu po trafieniu w ostatnich sekundach Christiana Benteke.

 

Bournemouth - Everton 1:0
Bramka: Stanislas 23'

Liverpool FC - Hull City 5:1
Bramki: Lallana 17', Milner k. 30', k. 71', Mane 36', Coutinho 52' - Meyler 51'
Czerwona kartka: Meyler 51'

Middlesbrough - Tottenham 1:2
Bramki: Gibson 65' - Son Heung-Min 7', 23'

Stoke City - West Brom 1:1
Bramki: Allen 73' - Rondon 90+1'

Sunderland - Crystal Palace 2:3
Bramki: Defoe 39', 60' - Ledley 61', McArthur 76', Benteke 90+4'

Swansea City - Manchester City 1:3
Bramki: Llorente 13' - Aguero 9', k. 65', Sterling 77'

ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze