Mecz pomiędzy Asseco Resovią Rzeszów a Jastrzębskim Węglem rozpoczął się od wyrównanej gry punkt za punkt (5:6). Pojedynczy blok na skrzydle Derocco, dał przyjezdnym trzypunktowe prowadzenie (7:10). Skuteczne akcje w wykonaniu Jochena Schopsa oraz Marko Ivovica niwelowały dystans punktowy do rywali, a na tablicy widniał wynik 13:14. Kiedy w polu serwisowym pojawił się Radosław Gil, ponownie wzrosło prowadzenie zespołu z Jastrzębia, a o pierwszy czas w spotkaniu zmuszony był poprosić trener Andrzej Kowal (14:18).  W końcówce premierowej odsłony na skrzydle punktował Maciej Kuzaj, a zepsuta zagrywka rzeszowian zakończyła partię (19:25).

Drugiego seta ponownie lepiej otworzyli podopieczni trenera Lebedewa, jednak przy zagrywkach Marko Ivovica, gospodarze szybko odrobili straty. Kiedy skuteczną kiwkę wykonał John Perrin, rzeszowianie objęli prowadzenie (7:6). Po czasie na żądanie trenera Andrzeja Kowala, w polu serwisowym zameldował się Derocco, utrudniając tym samym dokładne przyjęcie rzeszowskiej drużynie (11:14). Znakomicie w ataku spisywał się Thibault Rossard, który pewnie punktował na skrzydłach (18:18), dokładając do tego serię punktowych zagrywek (23:19). Potrójny blok Ivovic-Drzyzga-Nowakowski zakończył drugą odsłonę (25:20).

Atak z krótkiej Bartłomieja Lemańskiego rozpoczął trzecią partię. Wysoką skuteczność w ataku utrzymywał Thibault Rossard, który pewnie wbijał kolejne gwoździe w parkiet rywali (10:7). Sporo problemów rywalom sprawiły zagrywki Dawida Dryji, co skrzętnie na skrzydle wykorzystywał Marko Ivovic (19:12). Seria błędów zespołu Jastrzębskiego Węgla powiększała prowadzenie gospodarzy, którzy pewnie kroczyli po zwycięstwo w trzeciej partii (22:14). Pewne wybicie piłki po rękach rywali w wykonaniu Dominika Depowskiego zakończyło czwartą odsłonę (25:16).

Czwartego seta w wyjściowym składzie rozpoczął Frederic Winters, który pewnie punktował z lewego skrzydła. Skuteczny blok w wykonaniu Bartłomieja Lemańskiego sprawił, że miejscowi osiągnęli pięciopunktowe prowadzenie nad rywalami (10:5). Przeciwnicy nie dawali jednak za wygraną, a kolejne punkty zdobywane przez Muzaja zdołały zniwelować nieco dystans punktowy (14:11). Chwila dekoncentracji w szeregach rzeszowskiej drużyny, pozwoliła jastrzębianom doprowadzić do remisu, po 18. W końcówce seta toczyła się zacięta rywalizacja (22:23), jednak lepsi w tej partii okazali się przyjezdni (23:25).

Seria skutecznych zagrywek Bartłomieja Lemańskiego dała rzeszowianom prowadzenie na początku ostatniego seta (4:2). Kolejno w polu serwisowym pojawił się Dominik Depowski, a oddawane za darmo piłki pewnie kończył Thibault Rossard (10:5). Ostatni punkt w spotkaniu zdobył kapitan rzeszowskiej drużyny Jochen Schops (15:8). Znakomity występ reprezentanta Francji, który może grać zarówno na przyjęciu, jak i w roli atakującego daje nadzieję, że w Rzeszowie szybko zapomną o Bartoszu Kurku.

Asseco Resovia Rzeszów – Jastrzębski Węgiel 3:2 (19:25, 25:20, 25:16, 23:25, 15:8)

Asseco Resovia: Drzyzga, Schops (3), Nowakowski (3), Możdżonek, Ivovic (10), Perrin (14), Wojtaszek (libero) oraz Tichacek (1), Rossard (20), Lemański (10), Dryja (7), Masłowski (libero), Depowski (2), Winters (6);

Jastrzębski Węgiel: Muzaj (23), Boruch (3), Kosok (5), Gil (2), Derocco (8), Oliva (13), Popiwczak (libero) oraz Bachmatiuk (4), Tauzinsky (3), Gdowski, Ernastowicz (3), Sobala (1).