Pojedynek Azimut Modeny z Sir Safety Perugią miał być starciem wielkich gwiazd europejskiej siatkówki: nowego nabytku zespołu w czarnych koszulkach - Zaytseva i czołowej postaci mistrza Włoch, Francuza N'Gapetha. Spotkanie okazało się efektowną wymianą ciosów, zaś oba zespoły grały falami. W pierwszej partii wszystko wyjasniła dopiero koncówka, w której doświadczenie pokazali Maxwell Holt i Nemanja Petrić.

Drugi set to już popis pełniących w tym meczu rolę gości, którymi dowodził serbski środkowy, Marko Podrascanin. Gra toczyła się cios za cios, zaś w każdej kolejnej partii odpowiedzialność za prowadzenie gry brał na siebie inny z gwiazdorów: trzecią partię efektownie dla Modeny zakończył Earvin N'Gapeth, który popisywał się efektownymi atakami w trzeci metr.

 

 

Ngapeth with a brutal spike

Film zamieszczony przez użytkownika volleypower (@volleyballpower88) 25 Wrz, 2016 o 9:56 PDT


Do gry w czwartym secie wkroczył Zaytsev, który efektownym blokiem na N'Gapethcie doprowadził do tie-breaka, gdzie jednak na przewagi zwyciężył mistrz kraju. Kluczowa okazała się zagrywka nieocenionego Maxwella Holta, który w sprytny sposób oszukał swoich rywali flotem i dał drugie z rzędu trofeum Modenie. To trzeci Superpuchar Włoch w historii klubu.

 

 

Last point

Film zamieszczony przez użytkownika volleypower (@volleyballpower88) 25 Wrz, 2016 o 11:24 PDT

 

Po przegranej rozczarowania nie krył trener Perugii, Slobodan Kovac:
Podjęliśmy kilka błędnych decyzji. Ich największą bronią był serwis, a my nie umieliśmy jej zniwelować. Jedno jest jednak pewne: oba zespoły stworzyły widowisko, którego nie da się zapomnieć.


Azimut Modena - Sir Safety Perugia 3:2 (25:22, 19:25, 25:22, 24:26, 17:15)