Liga Mistrzów powróciła do Dortmundu po 559 dniach i to powróciła w wielkim stylu, bo starcie miejscowej Borussii z obrońcą trofeum - Realem Madryt zapowiadało się niezwykle atrakcyjnie. Piłkarze Realu nie wspominali zbyt miło poprzednich wypraw do Dortmundu, dwa razy tu zremisowali, a trzy poprzednie mecze przegrali - 1:2 (2012/13 - w fazie grupowej), 1:4 (2012/13 - półfinał, cztery gole Roberta Lewandowskiego) i 0:2 (2013/14 - ćwierćfinał). Obie ekipy zwycięsko zakończyły pierwsze konfrontacje w tegorocznej edycji. Ekipa z Niemiec rozgromiła w Warszawie Legię 6:0, zaś podopieczni Zinedine Zidanea wygrali na własnym terenie ze Sportingiem Lizbona 2:1.

 

Już w 3. minucie meczu na Signal Iduna Park arbiter podyktował rzut wolny dla gości z okolicy 20. metra. Do piłki podszedł Cristiano Ronaldo, ale jego uderzenie zdołał zatrzymać Roman Burki. Chwilę później podobną okazję mieli gospodarze, strzelał Gonzalo Castro, jednak i tym razem bramka nie padła. W 17. minucie goście otworzyli wynik. Szybką akcję ekipy ze stolicy Hiszpanii, po kapitalnym podaniu piętą Garetha Balea, celnym uderzeniem z kilku metrów zakończył Cristiano Ronaldo.

 

Po stracie bramki Borussia ruszyła do ataku i w 25 minucie po raz pierwszy poważnie zagroziła bramce rywali, gdy  Ousmane Dembele w dobrej sytuacji posłał piłkę nad poprzeczką. W 34. minucie, po rzucie rożnym, uderzenie głową Sokratisa Papastathopoulosa obronił Keylor Navas. Starania gospodarzy przyniosły skutek jeszcze przed przerwą. Rzut wolny z okolicy 25. metra egzekwował Raphael Guerreiro, po jego strzale i niefortunnej interwencji bramkarza Realu, w idealnej sytuacji znalazł się Pierre-Emerick Aubameyang i nie zmarnował tej szansy.

 

Jeszcze w doliczonym czasie gry pierwszej połowy do siatki rywali trafił Cristiano Ronaldo, ale arbiter gola nie uznał. W pierwszych minutach po przerwie przewagę uzyskali gospodarze, którzy stworzyli kilka klarownych sytuacji, ale ani Ousmane Dembele w 51. minucie, ani chwilę później Pierre-Emerick Aubameyang nie zdołali pokonać bramkarza Realu.  W kolejnych minutach do głosu doszli również goście, szansę miał w 61. minucie Cristiano Ronaldo, ale minimalnie spóźnił się i nie trafił w piłkę po dośrodkowaniu.

 

W 68. minucie padła druga bramka dla Realu. Po dośrodkowaniu Cristiano Ronaldo z lewej strony strzelał Karim Benzema, ale piłka po jego uderzeniu otarła się o słupek bramki gospodarzy. Dopadł do niej Raphael Varane i z najbliższej odległości wpakował do siatki.

 

Minutę później Borussia mogła wyrównać, gdy z dystansu przymierzył Raphael Guerreiro, ale Keylor Navas był w tej sytuacji na posterunku. Gospodarze w końcówce dążyli do zdobycia drugiej bramki i dopięli swego w 87. minucie. Andre Schuerrle przejął piłkę po dośrodkowaniu Christiana Pulisicia i efektownie huknął w okienko bramki Królewskich, ustalając wynik tego spotkania.

 

 

Konfrontacja dwóch wielkich drużyn od początku do końca trzymała w napięciu. Real po raz kolejny nie zdołał wygrać w Dortmundzie. Łukasz Piszczek zagrał przez 90 minut w barwach Borussii.

 

W drugim wtorkowym spotkaniu grupy F Legia Warszawa przegrała w Lizbonie ze Sportingiem 0:2.

 

Borussia Dortmund - Real Madryt 2:2 (1:1)

 

Borussia: Roman Burki - Łukasz Piszczek, Sokratis Papastathopoulos, Matthias Ginter, Marcel Schmelzer - Julian Weigl - Ousmane Dembele (73. Christian Pulisić), Mario Goetze (58. Andre Schuerrle), Gonzalo Castro, Raphael Guerreiro (77. Emre Mor) - Pierre-Emerick Aubameyang.
Real:
Keylor Navas - Dani Carvajal, Raphael Varane, Sergio Ramos, Danilo - Luka Modrić, Toni Kroos, James Rodriguez (69. Mateo Kovacić) - Gareth Bale, Karim Benzema (89. Alvaro Morata), Cristiano Ronaldo.

 

Bramki: 0:1 Cristiano Ronaldo (17), 1:1 Pierre-Emerick Aubameyang (43), 2:1 Raphael Varane (68), 2:2 Andre Schuerrle (87).

 

Sędzia: Mark Clattenburg (Anglia).