pzps.pl: Dwa tygodnie temu wrócił pan ze złotym medalem mistrzostw Europy juniorów. Czy opadły już emocje z nim związane?

 

Bartosz Kwolek: Już tak. Teraz skupiam się na grze w Politechnice, na tym aby tu zaprezentować się z jak najlepszej strony. Chciałbym wywalczyć sobie miejsce w pierwszej szóstce. Przede wszystkim jednak chcę grać i dalej się rozwijać.

 

W warszawskiej drużynie jest dwóch złotych medalistów mistrzostw świata i Europy. Tym drugim jest Paweł Zagumny, który zakończył karierę reprezentacyjną, ale nadal gra w PlusLidze. To chyba duże wyróżnienie grać z takim zawodnikiem?

 

Oczywiście! To jest jeden z najlepszych rozgrywających na świecie. I tak długo jak tylko będzie grał, będzie świetny. Mnie osobiście gra się z nim fantastycznie.

 

Ostatnie dwa lata zarówno w SMS PZPS Spała, jak i reprezentacji były dla pana bardzo udane. Teraz  przed panem rywalizacja w PlusLidze, gdzie poziom jest zdecydowanie wyższy. Czy dla mistrza Europy juniorów to duży przeskok?

 

Zależy jak kto odbiera tę zmianę. Ja traktuję ją jako kolejne wyzwanie i żaden przeskok nie ma dla mnie większego znaczenia. Nie ważne przeciwko komu gram, zawsze mam szacunek dla rywala, czy to na mistrzostwach Europy juniorów czy w PlusLidze.

 

Wiele osób obawia się, że zawodnicy, którzy opuścili SMS PZPS Spała i rozeszli się po klubach ekstraklasy muszą teraz  pokazać na co ich stać, w przeciwnym razie mogą przestać sezon w kwadracie. Pan też zgadza się z taką opinią?

 

Na pewno będziemy walczyć i zrobimy wszystko, aby jak najwięcej grać, bo siedzenie na ławce nikomu nie służy. Teraz pracujemy na swoje nazwisko, to jest już nasza praca, zarabiamy na życie. Wcześniej była to zabawa czy przygoda z siatkówką. Musimy się spiąć na treningach, pokazać pazur i jak najszybciej wywalczyć sobie miejsce w pierwszej szóstce.

 

Pan nadal jest w dobrej formie, co udowodnił w rozegranym w ostatni weekend Memoriale Zdzisława Ambroziaka.

 

Staram się wypadać jak najlepiej i chcę, aby wszystkie elementy na boisku wychodziły po mojej myśli, tak jak chcę. Tylko wówczas mogę iść do przodu z rozwojem.

 

ONICO AZS Politechnika Warszawska także wypadła świetnie, zajmując drugie miejsce w turnieju.  Widać, że jesteście już gotowi do rywalizacji w PlusLidze. Mierzycie w konkretne miejsce w tym sezonie?

 

Chcemy grać jak najlepiej z meczu na mecz i nie myśleć o tym, które miejsce zajmiemy na koniec sezonu. Naszym celem jest wygrywać i cieszyć się siatkówką. A co wyjdzie z tego to zobaczymy.

 

1 października zainaugurujecie rozgrywki PlusLigi. Rywalem będzie Asseco Resovia Rzeszów, jeden z kandydatów do złotego medalu. Wiecie już jak pokonać ten silny zespół?

 

Pomysł leży w gestii trenera Jakuba Bednaruka. Nam – siatkarzom – pozostaje ciężka praca w tygodniu poprzedzającym mecz, a później dobra i odważna gra. Chcemy, aby szczyt formy przyszedł właśnie na dzień pojedynku z Asseco Resovią.