Brytyjczyk podobno cierpi na depresję. Co za tym idzie, przez dłuższy czas prawdopodobnie nie zobaczymy go w ringu.

- Już dwa razy prosiliśmy Fury'ego i jego ludzi o dokumenty, by poznać jego stan zdrowia. Nasze dalsze kroki będą zależały od ich zawartości. Fury może zostać mistrzem w zawieszeniu, a tytuł zostanie zwolniony. Będzie to jednak uzależnione od treści dokumentów - wyjaśnił szef federacji WBA Gilberto Mendoza.

Fury posiada także tytuł federacji WBO. Przedstawiciele tej organizacji także czekają na oficjalne pismo w sprawie stanu zdrowia Brytyjczyka. Dali mu dziesięć dni na ich nadesłanie.

 

W załączonym materiale skrót pierwszej walki Tysona Fury'ego i Władimira Kliczki.