MP w wioślarstwie: Złote medalistki nie wystąpią w Poznaniu

Inne
MP w wioślarstwie: Złote medalistki nie wystąpią w Poznaniu
fot. PAP

Złote medalistki igrzysk olimpijskich Magdalena Fularczyk-Kozłowska i Natalia Madaj (obie RTW Lotto Bydgostia) nie wystąpią w rozpoczynających się w sobotę w Poznaniu 92. mistrzostwach Polski w wioślarstwie. O medale walczyć będą pozostali olimpijczycy.

Jak wyjaśnił trener bydgoskiego klubu Michał Kozłowski, mistrzynie olimpijskie otrzymały dłuższą przerwę na wypoczynek i regenerację, dlatego na Torze Regatowym Malta pojawią się tylko w roli kibiców.

 

W mistrzostwach popłyną natomiast trzy z czterech brązowych medalistek w czwórce podwójnej - Monika Ciaciuch (RTW Lotto Bydgostia), Maria Springwald (AZS AWF Kraków) i Joanna Leszczyńska (Warszawskie Towarzystwo Wioślarskie). Z tego grona zabraknie tylko Agnieszki Kobus (AZS AWF Warszawa).

 

W Poznaniu od piątku trenują już siostry Anna i Maria Wierzbowskie, które w dwójce bez sterniczki zajęły 10. lokatę (4. miejsce w finale B) na igrzyskach. Po raz pierwszy o medale powalczą dla nowego klubu - RTW Lotto Bydgostii, do którego przeszły w lutym tego roku. Wcześniej reprezentowały AZS AWF Kraków. - Startujemy w trzech konkurencjach - w dwójce, czwórce i ósemce - i mamy nadzieję powtórzyć wynik sprzed roku, kiedy to zdobyłyśmy trzy złote medale. Biegi mamy co godzinę, więc trzeba będzie mocno się napracować, bo nikt nam nie odpuści - powiedziała starsza z sióstr Anna.

 

Jak podkreślił dyrektor sportowy Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich Bogdan Gryczuk, mistrzostwa kraju są zawsze imprezą klubową, wyniki uzyskane przez reprezentantów kraju nie mają żadnego znaczenia w kontekście ewentualnych powołań do kadry - Tu liczy się przede wszystkim interes klubów, to jest ich impreza. Zawodnicy startują w kilku konkurencjach, w różnych osadach. Często jest tak, że po skończonym biegu, muszą spieszyć się na kolejny start.

 

W ostatnim czasie mistrzostwa Polski odbywały się w dwóch terminach, wiosną rywalizowano w jedynkach i dwójkach, jesienią w większych osadach. Sejmik PZTW zadecydował o powrocie do tradycyjnej formuły rozgrywania zawodów - w jednym terminie. Gryczuk ma jednak inną opinię. - Uważam, że dla dobra systemu kwalifikacji i reprezentacji, a także samych zawodników rozgrywanie mistrzostw kraju w dwóch terminach miało sens. To zwiększało konkurencję i podnosiło rywalizację. Nawet ma to znaczenie medialne, bo o mistrzostwach pisze się nie raz, ale dwa razy w roku. Wszystkie największe i najlepsze federacje wioślarskie właśnie tak robią, widocznie my nie jesteśmy najlepsi - stwierdził.

 

Na sobotę zaplanowano wyścigi półfinałowe, ale odbędą się one tylko w niektórych męskich konkurencjach. Kobiece osady przystąpią od razu do finałów, zaplanowanych na niedzielę.

AP, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie