Trzy tory wypadną z kalendarza F1? Na jednym triumfował i rozbijał się Kubica

Moto
Trzy tory wypadną z kalendarza F1? Na jednym triumfował i rozbijał się Kubica
fot. PAP/EPA

W kalendarzu F1 następnego sezonu może zabraknąć trzech słynnych torów – w Kanadzie, Niemczech oraz Brazylii. Na tym pierwszym triumfował po raz pierwszy i jedyny w swojej karierze Robert Kubica.

Z torem w Kanadzie polski kierowca ma dobre i złe wspomnienia – dobre z 2008 roku, kiedy po raz pierwszy w karierze triumfował w wyścigu Formuły 1. Złe, rok wcześniej, gdy wypadł z toru i zaliczył makabrycznie wyglądający wypadek, gdy roztrzaskał swój bolid o dwie bandy (w tym jedną betonową) i dachował.

 

Tor w Montrealu zaliczany jest do najniebezpieczniejszych w kalendarzu F1. Oprócz Kubicy swoje bolidy rozbijali tam m.in. Jenson Button, Sebastian Vettel, czy Bruno Senna.  Jedna z band toru Circuit Gilles Villeneuve nosi nazwę „Ściany Mistrzów”, gdyż podczas GP w 1999 roku rozbili o nią swoje bolidy trzej mistrzowie świata w trzech różnych sytuacjach. Byli to Michael Schumacher, Damon Hill i Jacques Villeneuve. Teraz sławnego toru może zabraknąć ze względu na brak modernizacji.

 

Wyścigi w Niemczach (Hockenheim) oraz Brazylii (Autódromo José Carlos Pace) są natomiast zagrożone ze względów finansowych. Rywalizację o triumf w Grand Prix Brazylii kibice będą mogli obejrzeć jeszcze w tym sezonie, gdyż będzie to przedostatni wyścig w tegorocznym kalendarzu, zaplanowany na 13 listopada.  Jednak to, czy zawodnicy będą się na nim ścigać w przyszłym sezonie stoi pod znakiem zapytania.

 

Według wstępnego kalendarza kolejny sezon rozpocznie się 26 marca 2017 tradycyjnie na torze w Australii. Zakończy się wyścigiem w Abu Dhabi 26 listopada 2017 roku.

AP, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze