Wszołek po raz kolejny wyszedł w pierwszym składzie QPR i po 20 minutach okazało się, że był to bardzo dobry ruch szkoleniowca gości. Polak asystował bowiem przy golu, którego strzelił szybki jak wiatr Conor Washington. Była to pierwsza asysta Wszołka w sezonie, a Wojownicy utrzmali prowadzenie do końca pierwszej połowy. Gospodarze mogli sobie jednak pluć w brodę, bo w 6. minucie karnego nie wykorzystał Cairney.

Tuż po przerwie piłkarze Fulham dopięli jednak swego i doprowadzili do remisu za sprawą Tima Reama w 47. minucie. Kwadrans później murawę Craven Cottage opuścił Wszołek, który został zmieniony przez Shodipo. Zwycięską bramkę dla gości zdobył jednak inny rezerwowy Idrissa Sylla, który trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry wykorzystał podanie Chery'ego i uciszył kibiców gospodarzy...

Gracze Fulham mieli jednak kolejną doskonałą okazję, by podnieść się z kolan... i także jej nie wykorzystali. W czwartej minucie doliczonego czasu gry sędzia Mason podyktował drugą jedenastkę dla gospodarzy, ale tym razem kapitalną szansę na wyrównanie zmarnował Aluko. QPR tym samym przerwali serię sześciu meczów bez zwycięstwa, jaką notowali ostatnio we wszystkich rozgrywkach.

Fulham - QPR 1:2 (0:1)
Bramki: Ream (47') - Washington (20'), Sylla (87')