Mecze AS Roma - Inter zawsze wywołują spore emocji wśród kibiców Serie A. Po słabych latach szczególnie tych drugich tym razem wiele obiecywano sobie po tym spotkaniu, gdyż mediolańczycy dysponują całkiem niezłym składem i zapowiadają powrót do włoskiej czołówki. Do tego nie przegrali od pierwszej kolejki, więc zapowiadało się ciekawe starcie. W bramce gospodarzy obserwowaliśmy oczywiście Wojciecha Szczęsnego.

Tempo spotkania od początku było bardzo wysokie, co przełożyło się na bramkę dla rzymian. Ładną akcję przeprowadził Bruno Peres, który wyłożył piłkę Edinowi Dzeko, a Bośniak z bliskiej odległości wpakował ją do siatki. Piłkarze Interu starali się odpowiedzieć, lecz na ich nieszczęście  w świetnej formie był Szczęsny - na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy w fenomenalny sposób obronił uderzenie Antonio Candrevy.

W drugiej części Szczęsny jednak skapitulował. Inter rozegrał ładną akcję, piłka trafiła do Evera Banegi, który zabawił się w polu karnym z obrońcami i strzałem przy bliższym słupku zaskoczył polskiego bramkarza. Rzymianie odpowiedzieli bardzo szybko - Alessando Florenzi dośrodkował z rzutu rożnego, a gola strzelił Kostas Manolas.

 

Pod koniec meczu prawdziwego cudu w bramce dokonał Samir Handanovič. Bramkarz Interu tylko sobie znanym sposobem odbił mocno uderzenie głową w wykonaniu Dzeko. Piłka powinna wpaść do siatki, lecz po kapitalnej robinsonadzie Bośniak nie mógł cieszyć się z drugiego gola.

 

AS Roma - Inter 2:1 (1:0)

Bramki: Dzeko 5, Manolas 76 - Banega 72.

AS Roma: Szczęsny - Peres, Manolas, Fazio, Jesus - De Rossi, Strootman - Salah (70 El Shaarawy), Florenzi (90 Nainggolan), Perotti (79 Paredes) - Dzeko.

Inter: Handanovic - Ansaldi (62 Nagatomo), Miranda, Murillo, Santon - Mario (60 Gnoukouri), Medel - Candreva (69 Jovetic), Banega, Perisic - Icardi.

Żółte kartki: Jesus - Santon, Ansaldi.