Zachowanie jedynego strzelca bramki dla gości zostało odnotowane przez sędziego w protokole meczowym, o czym poinformował portal sportowefakty.wp.pl.

 

Na boisku zrobiło się nerwowo po tym, jak w końcówce meczu sędzia nie uznał bramki dla Chojniczanki. Arbiter po konsultacji z sędzią asystentem uznał, że przy dobitce strzału z rzutu karnego faulowany był bramkarz gospodarzy. W doliczonym czasie gry nie wytrzymał kierownik drużyny Maciej Chrzanowski, który za krytykowanie decyzji sędziego został odesłany na trybuny.

 

Jak poinformował trener gości Maciej Bartoszek sędzia miał przyjść po meczu i przyznać się do błędu, jak również przeprosić.

 

 

Do sprawy z rzutem karnym odniósł się także dyrektor zarządzający klubu z Chojnic Leszek Bartnicki.

 

 

W załączonym materiale gole i kontrowersyjny rzut karny z meczu Sandecja Nowy Sącz - Chojniczanka Chojnice.