Lorenzo przetestuje bolid Hamiltona

Moto
Lorenzo przetestuje bolid Hamiltona
fot.PAP/EPA

Trzykrotny mistrz świata motocyklowej klasy królewskiej MotoGP, Hiszpan Jorge Lorenzo, przetestuje w tym tygodniu bolid Formuły 1 ekipy Mercedesa. To nie pierwszy taki romans pomiędzy padokami dwóch słynnych serii Grand Prix.

Zawodnik Yamahy zasiądzie za kierownicą samochodu, w którym w 2014 roku mistrzowski tytuł w F1 zapewnił sobie Brytyjczyk Lewis Hamilton, prywatnie zapalony motocyklista i miłośnik MotoGP, który w tym sezonie odwiedził Grand Prix Katalonii, a rok temu GP Francji.

 

Lorenzo, który także jest regularnym gościem padoku F1 i wielkim fanem motorsportu na czterech kołach (w tym sezonie był m.in. na wyścigach w Barcelonie i Monako), o taki test ubiegał się od dawna.

 

Choć wszystkie drzwi otworzył sponsor obu ekip, Monster Energy, który rok temu zorganizował nawet dla Lorenzo start w Ferrari 458 Italia GT3 w wyścigu 12-godzinnym na torze Yas Marina w Abu Zabi, do niedawna zielonego światła nie dało jeszcze szefostwo Yamahy.

 

Jak donoszą w ostatnich dniach hiszpańskie media, sytuacja wreszcie uległa zmianie, a Lorenzo, który już za miesiąc przejdzie do ekipy Ducati, dostał wreszcie pozwolenie od ekipy, której szanse na obronę tytułu w MotoGP są na cztery rundy przed końcem sezonu coraz mniejsze.

 

Test bolidu Mercedesa odbędzie się na brytyjskim torze Silverstone, na którym Lorenzo trzy razy wygrywał wyścig MotoGP, ale w tym roku spowolniony problemami z ustawieniami finiszował poza podium.

Aktualny mistrz MotoGP nie będzie pierwszym motocyklistą, który zasiądzie za kierownicą bolidu F1. W 2006 roku Valentino Rossi kilka razy testował samochód Ferrari, także podczas oficjalnych testów z etatowymi kierowcami i poważnie zastanawiał się nad zmianą dwóch kółek na cztery.

Podobne testy zaliczył także wielki rywal Rossiego, a prywatnie przyjaciel Lorenzo, Max Biaggi, także na Silverstone. W Walencji bolidem Toro Rosso w 2007 roku jeździł z kolei John Hopkins. Wielu kierowców testowało także samochody GT, a np. Andrea Dovizioso jeździł niedawno samochodem Serii World Rallycross. Były mistrz MotoGP, Casey Stoner, po zakończeniu kariery w 2012 przez jeden sezon scigał się nawet w słynnej australijskiej serii wyścigów V8, a tego lata testował we Włoszech Lamborghini Huracana GT3.

Miłością do motocykli pałają także kierowcy F1. Sebastian Vettel ma pokaźną kolekcję motocykli, podobnie jak Lewis Hamilton, a Kimi Raikkonen wystawia nawet własny zespół w wyścigach motocrossowych. Zapalonym miłośnikiem MotoGP jest także Fernando Alonso, który kiedyś próbował nawet wyzwać Valentino Rossiego na motocyklowy pojedynek. Będąc gościem podczas ubiegłorocznego wyścigu o Grand Prix Włoch na torze Mugello Hiszpan sprawiał wrażenie chłopca w sklepie ze słodyczami.

Jeszcze dalej poszedł przed swoim powrotem do F1 Michael Schumacher, który scigał się w prestiżowych mistrzostwach Niemiec klasy IDM Superbike, wielokrotnie tocząc zacięte pojedynki z sześciokrotnym mistrzem Polski, Andrzejem Pawelcem. Schumi miał okazję testować także motocykl MotoGP ekipy Ducati.

To właśnie do niej dołączy wkrótce Lorenzo. Zespół Ducati jest sponsoringowo powiązany z Ferrari, a sama marka w praktyce należy do grupy VW, która wystawia chociażby ekipy Audi i Porsche w wyścigach samochodowych World Endurance. Czyżby miłośnika czterech kółek czekały kolejne testy, a może i przyszłość na czterech kołach? Patrząc na ostatnie problemy w MotoGP, przed testami bolidu Mercedesa złośliwi mówią jedynie; oby tylko nie padało...

Tymczasem sezon MotoGP wkracza w decydującą fazę. W drugiej połowie października trzy wyścigi w trzy kolejne weekendy. Wszystkie na żywo na sportowych antenach Polsatu oraz na Polsatsport.pl.

Michał Fiałkowski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze