Zarówno Macedończycy, jak i Izraelczycy rozpoczęli eliminacje mistrzostw świata od porażki, więc drugie spotkanie było dla obu reprezentacji absolutnie kluczowe. Trzy poprzednie bespośrednie mecze padły łupem goście, którzy także tym razem byli faworytami i wykorzystali przewagę umiejętności. Zaczęło się od pięknego podania Eyala Golasy i przytomnego trafienia Tomera Hemeda. Drugi gol to już pokaz umiejętności, a przede wszystkim spokoju Tala Ben Chaima. Goście po tym, jak wybili piłkę po rzucie rożnym dla rywali wyprowadzili zabójczy kontratak. Piłka trafiła do zawodnika Maccabi Tel Aviv i w pewnym momencie wydawało się, że akcja jest już stracona, bo obrońcy zdążyli za nim wrócić. On się jednak tym kompletnie nie przejął i jednym zwodem wywiódł w pole dwóch przeciwników, posyłając piłkę do siatki.

Gospodarze potrafili odpowiedzieć, choć było w tym więcej szczęścia niż umiejętności. Akcja była pozbawiona tempa, podanie na skrzydła - bardzo wolne, asysta Stefana Spirovskiego pierwotnie miała być strzałem z około trzydziestu metrów, lecz skorzystał na tym Ilija Nestorovski, który zdobył kontaktową bramkę. Czas leciał bardzo szybko, lecz na kilka sekund przed ostatnim gwizdkiem kończącym zawody Etan Tibi sfaulował Nestorovskiego w polu karnym. Do jedenastki podszedł Adis Jahovic, lecz David Goresh odbił jego uderzenie. Izrael jednak górą!

Macedonia - Izrael 1:2 (0:2)

Bramki: Nestorovski 63 - Hemed 25, Ben Chaim 43.

Macedonia: Bogatinov - Ristovski, Mojsov, Sikov (51 Ibraimi), Ristevski, Zuta - Alioski, Petrovikj (46 Spirovski), Hasani - Nestorovski, Pandev.

Izrael: Goresh - Dasa, Tzedek, Tibi, Davidzada - Golasa (72 Einbinder), Bitton, Cohen - Zahavi, Ben Haim II (68 Buzaglo) - Hemed (75 Abed).

 

Żółte kartki: Cohen, Tibi, Bitton, Goresh.

Czerwona kartka: Tibi.