Po tym, jak Sebastian Rudol zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, sędzia Adam Lyczmański podyktował rzut karny, ale bramka nie padła. Wszystko za sprawą doskonałej interwencji Wrąbla.

 

Dla podopiecznych Marcina Dorny to czwarty sparing w tym roku. Ostatnią porażkę biało-czerwoni zanotowali ponad rok temu właśnie z reprezentacją Ukrainy.

 

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.