Pindera: Przyjemnie było oglądać

Siatkówka
Pindera: Przyjemnie było oglądać
fot. PAP

Oby jak najwięcej takich spotkań. Skra wygrywa 3:1 z Zaksą na jej terenie po emocjonującym i wyrównanym meczu.

Siatkarze z Kędzierzyna Koźla bronią tytułu, a Skra jest mocno zdeterminowana, by odzyskać pozycję najlepszej drużyny w kraju. Po mocnych zawirowaniach w końcówce minionego sezonu, gdy Miguela Angela Falascę zastąpił Philippe Blain, a z Bełchatowa wyjechało kilku bardzo dobrych zawodników na czele z Argentyńczykiem Facundo Conte, wydawało się, że Skra może mieć problemy. A tu wszystko wskazuje na to, że będzie lepiej. Tym bardziej, że w dobrej formie zdrowotnej wrócił Michał Winiarski, jak zwykle klasą dla siebie jest Mariusz Wlazły, i co już jest potwierdzone, kontrakt ze Skrą podpisał Bartosz Kurek, były zawodnik tego zespołu. Pytanie tylko, kiedy nasz reprezentacyjny wróci na boisko, bo ostatnio mówił przecież, że ma dość siatkówki, jest wypalony i dlatego nie leci do Japonii, by za 600 tysięcy euro (netto) za sezon występować w tamtejszej lidze.

 

Przy okazji od razu drugie pytanie: na jakiej pozycji Kurek  będzie grał w Skrze ? Bardzo prawdopodobne, że wróci na przyjęcie, bo rywalizacja z Wlazłym nikomu chyba nie jest potrzebna. Tym bardziej, że dwaj nowi, młodzi, reprezentacyjni przyjmujący drużyny z Bełchatowa, Artur Szalpuk i Bartosz Bednorz bardzo dobrze radzą sobie w ataku i gdy zajdzie taka potrzeba zawsze mogą go zastąpić.

 

Jeśli dodamy jeszcze, że Skra na lewym skrzydle ma Nikołaja Penczewa, a na środku znakomitego Srećko Lisinaca, Karola Kłosa i Jurija Gładyra plus tej klasy rozgrywającego jakim jest Nicolas Uriarte, to naprawdę jest się kogo bać.

 

Serbski środkowy został wybrany na MVP meczu  Kędzierzynie Koźlu, co tylko potwierdza, że pochwały pod jego adresem nie są na wyrost. Mnie osobiście najbardziej cieszy powrót do zdrowia i do drużyny Winiarskiego, który po wygranym meczu z Zaksą powiedział tak:  - Nie lubię wielkich słów, tym bardziej, że to dopiero początek rozgrywek. Mam nadzieję, że o wielkiej Skrze będziemy mogli mówić na ich zakończenie.

 

Podoba mi się takie podejście, podobnie jak podobała gra obu drużyn. Skra z Wlazłym i Winiarskim przywołuje miłe wspomnienia, wypada tylko mieć nadzieję, że na wspomnieniach się nie skończy. W takiej formie jaką siatkarze z Bełchatowa prezentują na początku rozgrywek pewne jest, że stać ich na wiele, ale rywale na czele z Zaksą i Resovią też chcą wygrywać. A to zapowiedź wspaniałej walki w PlusLidze w tym sezonie. Tym bardziej, że na tych zespołach nie kończy się przecież polska siatkówka. Słowem tylko się cieszyć.

Janusz Pindera, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze