WESG 2016: Virtus.pro wciąż nieosiągalne dla Team Kinguin

E-sport
WESG 2016: Virtus.pro wciąż nieosiągalne dla Team Kinguin

Polskie zespoły Counter-Strike: Global Offensive całkiem dobrze spisywały się podczas rozgrywanych europejskich eliminacji do WESG 2016. Zarówno VIrtus.pro, jak i Team Kinguin odpadły w półfinałach, co oznaczało, że obie ekipy spotkały się w meczu o trzecie miejsce. W pojedynku tym o wiele lepiej zaprezentowali się podopieczni Jakuba 'kubeN' Gurczyńskiego, którzy zwyciężyli 2:0.

Na pierwszej mapie, de_cobblestone, mieliśmy okazję oglądać bardzo jednostronne widowisko, w którym dominowali niepodzielnie zawodnicy Virtus.pro. Team Kinguin właściwie nie miało nic do powiedzenia. Podopiecznym Mariusza 'Loord' Cybulskiego zdarzyło się co prawda ugrać dwie rundy, lecz były to jedyne wyjątkowe momenty w ich grze. Wynik 16:2 być może nie pokazał dokładnie różnicy klas, jaka dzieli obie formacje, lecz z całą pewnością udowodnił, że Furlan i spółka muszą nabyć jeszcze dużo doświadczeni, by dorównać mistrzom.

Lokacja de_cache przyniosła znacznie więcej emocji. Tutaj co prawda znów słabiej rozpoczęli gracze Kinguin, lecz z czasem było już tylko lepiej. To zaowocowało wynikiem 7:8 dla Virtus.pro do przerwy. Chwilę później przyszła kolejna runda pistoletowa. Gdyby została ona wygrana przez SZPERO i jego kolegów, to Virtusi musieliby z pewnością bardzo się natrudzić, aby złapać swój rytm. Tak się jednak nie stało i prawdopodobnie ten właśnie fakt sprawił, że to właśnie NEO i jego kompanii byli bliżej triumfu. Legendarna polska formacja nie oddała prowadzenia aż do samego końca, dzięki czemu koniec końców zwyciężyła na kolejnej mapie 16:11. Tym samym Virtus.pro zajęło trzecie miejsce w turnieju eliminacyjnym. Nie zmienia to jednak faktu, że obie formacje pojadą do Szanghaju, gdzie odbywać będą się światowe finały WESG 2016.

Wojciech Podgórski

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze