Piłkarze Andory rozpoczęli eliminacje od porażki 0:1 w meczu z Łotwą na własnym terenie. W drugim spotkaniu, rozegranym w Aveiro, nie mieli wiele do powiedzenia w starciu z Portugalią, które przegrali 0:6. Ich katem okazał się w tej grze zdobywca czterech bramek Cristiano Ronaldo. Andora zamykała tabelę grupy B, a otwierali ją Szwajcarzy, którzy na inaugurację ograli 2:0 mistrzów Europy - Portugalczyków, a w drugim meczu - przeciwko Węgrom w Budapeszcie - wyszarpali zwycięstwo w ostatnich minutach.

 

Goście byli więc zdecydowanym faworytem tej konfrontacji, a gospodarze utrzymywali czyste konto przez dwadzieścia minut. Ildefons Lima wyciął szarżującego w pole karne Admira Mehmediego, arbiter podyktował jedenastkę, którą po chwili na bramkę zamienił Fabian Schaer. Zawodnik Hoffenheim mógł podwyższyć wynik meczu, ale w 35. minucie po jego strzale głową piłka minimalnie minęła słupek bramki rywali.

 

W drugiej połowie Helweci tworzyli kolejne sytuacje, jednak na drugiego gola trzeba było czekać do 77. minuty. Xherdan Shaqiri przejął podanie z głębi pola, wyłożył piłkę Mehmediemu, a ten strzałem głową podwyższył prowadzenie gości. W doliczonym czasie gry piłkarze Andory zdołali zdobyć honorową bramkę po trafieniu Alexa Martíneza, który strzałem z dalszej odległości zaskoczył bramkarza gości. 

 

Andora - Szwajcaria 1:2 (0:1)

 

Bramki: dla Andory - Alexandre Martinez (90+1); dla Szwajcarii -  Fabian Schaer (19-karny), Admir Mehmedi (77).

 

Sędzia: John Beaton (Szkocja).