Jako pierwsi na kort w chińskim mieście portowym wyjdą Hiszpan Roberto Bautista-Agut i Francuz Jo-Wilfried Tsonga. Mniej kłopotów w starciu w 1/8 finału miał ten pierwszy, ale trzeba przyznać, że Victor Troicki postawił poprzeczkę o wiele niżej niż Alexander Zverev w starciu z Tsongą. Francuski tenisista dopiero po trzysetowym boju zameldował się w ćwierćfinale, ale na pewno na tym nie poprzestanie.

O triumfie w Szanghaju marzy także Novak Djokovic, dla którego turniej w Chinach jest pierwszą imprezą od czasu US Open, gdzie przegrał w finale ze Stanem Wawrinką. Ćwierćfinał powinien być dla Serba bułką z masłem, nawet mimo tego, że Mischa Zverev gra w Szanghaju swój najlepszy tenis. Na lidera rankingu prawdopodobnie to za mało...

Sporo emocji powinno być za to w starciu Davida Goffina z Andym Murrayem, choć to Szkot ze względu na swoją markę jest wielkim faworytem. Belgijski tenisista w ostatnich tygodniach gra jednak bardzo skuteczny tenis, a w 1/8 finału w Szanghaju pokonał Francuza Gaela Monfilsa. Kilka dni temu grał również w finale mocno obsadzonego turnieju w Tokio. Murray w swoim pierwszym meczu w Chinach rozbił w puch Lucasa Pouille'a.

Zwycięzca szkocko-belgijskiego pojedynku zagra w półfinale z Jackiem Sockiem lub Gillesem Simonem. Obaj tenisiści w 1/8 finału nieoczekiwanie odprawili z kwitkiem rozstawionych graczy - Stana Wawrinkę, który w Szanghaju grał z trójką oraz Milosa Raonicia - turniejową piątkę. W spotkaniu dwóch underdogów arcytrudno wyrokować jakikolwiek rezultat...

Transmisje ćwierćfinałów w Szanghaju w piątek od 07:00 w Polsacie Sport.