Boniek: Chciałem pomóc Legii i kibicom, nie debilom i bandytom

Piłka nożna
Boniek: Chciałem pomóc Legii i kibicom, nie debilom i bandytom
fot. Cyfrasport

Zbigniew Boniek chciał pomóc Legii Warszawa, jednak Komisja Odwoławcza UEFA pozostała nieugięta i mecz z Realem Madryt w Lidze Mistrzów odbędzie się bez kibiców. Część fanów ma teraz żal do prezesa PZPN. "Chciałem pomóc Legii i kibicom, nie debilom i bandytom - wygrali oni, niestety. Argumentacja UEFA porażająca" - odparł były reprezentant Polski.

- Zachowanie w czasie spotkania Legii z Borussią było skandaliczne. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Jednak pomogę Legii, po raz ostatni, ale pomogę... Już rok temu - gdy pomogłem Lechowi - mówiłem, że robię to po raz ostatni. Tym razem to już jednak naprawdę ten ostatni raz. Rzucę na szalę mój autorytet w UEFA - wystosuję pismo, w którym jako prezes PZPN zaapeluję o łagodniejsze potraktowanie Legii... - mówił Boniek na łamach Polsatsport.pl, co można przeczytać TUTAJ.

 

Niestety, pomoc prezesa PZPN na niewiele się zdała. Rozczarowani kibice wypomnieli mu to na Twitterze.

 

 

Boniek skomentował to wszystko krótko.

 

 

Kara, jaka spotkała mistrza Polski, jest konsekwencją tego, co wydarzyło się podczas meczu z Borussią Dortmund (0:6). UEFA postawiła po nim sześć zarzutów: zamieszki na trybunach (grupa około 170 osób staranowała jedną z bram i była bliska przedostania się do sektora zajmowanego przez kibiców gości, doszło do starć z pracownikami ochrony), odpalanie rac, wrzucanie przedmiotów na boisko, niedostateczną organizację i zachowania rasistowskie oraz zablokowane drogi ewakuacyjne.

 

Dla legionistów będzie to kolejny mecz przy pustych trybunach w europejskich pucharach. Tak było z Apollonem Limassol (3 października 2013 roku), Trabzonsporem (11 grudnia 2014 roku) i Ajaksem Amsterdam (26 lutego 2015 roku) w Lidze Europy.

 

Mecz Legia Warszawa - Real Madryt odbędzie się 2 listopada.

MC, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze