Choć ulice w Dausze są dość szerokie, nie uchroniło to kolarek przed poważnym wypadkiem. Wystarczyło, że jedna z nich zaczepiła pedałem o nóżki otaczających tor barierek. Reakcja była łańcuchowa. Przez chwilę na ulicy widzieliśmy tylko gąszcz kół, nog i rąk, z którego bardzo ciężko było się wydostać.

Po chwili zorientowaliśmy się, że wśród poszkodowanych są dwie reprezentantki Polski - Karolino Perekitko i Wiktoria Pikulik. Ale w kraksie brały udział także faworytki - m.in. amerykańska "jedynka" Hannah Aresman.

To stało się na około czwartym kilometrze od starty. Kolarki miały do przejechania jeszcze ponad 70 km. Można więć chyba powiedzieć, że kraksa ustaliła losy całego wyścigu.

Kraksę obejrzysz w załączonym materiale wideo.