Zespół z Sosnowca odniósł pierwsze zwycięstwo po odejściu we wrześniu do Legii Warszawa trenera Jacka Magiery. Najpierw Zagłębie pod wodzą Jarosława Araszkiewicza przegrało z Olimpią Grudziądz (3:5) i zremisowało z Wisłą Puławy (1:1). Szkoleniowiec odszedł jednak po 10 dniach i zespół objął Piotr Mandrysz. W jego debiucie Zagłębie zremisowało z Bytovia Bytów 3:3. Mimo tego remisu utrzymało prowadzenie w tabeli, ale po sobotnim zwycięstwie nad Sandecją Nowy Sącz 1:0 jednodniowym liderem został GKS Katowice (25 pkt).

 

W niedzielę Zagłębie odzyskało pierwsze miejsce (26 pkt). Gola na wagę zwycięstwa strzelił w 60. minucie Martin Pribula. Trafienie Słowak okupił jednak kontuzją i trzy minuty później opuścił boisko.

 

Szósty w tabeli jest Górnik Zabrze, który pokonał Stomil Olsztyn 2:0. Spadkowicz z ekstraklasy strzelił w pierwszej połowie dwie bramki w ciągu pięciu minut: Adam Wolniewicz i Hiszpan Igor Angulo. Górnik traci do Zagłębia siedem punktów.

 

Z kolei o zwycięstwie Pogoni Siedlce nad Zniczem Pruszków zadecydowało trafienie Daniela Gołębiewskiego w 45. minucie.

 

Po wygraniu zaledwie jednego z poprzednich ośmiu spotkań na zmianę trenera zdecydowano się w Bielsku-Białej. We wtorek nowym szkoleniowcem Podbeskidzia został Jan Kocian. Słowak, przed którym za cel postawiono powrót do ekstraklasy, zaliczył udany debiut. "Górale" w sobotę pokonali na wyjeździe GKS Tychy 1:0. Bramkę w 65. minucie zdobył Damian Chmiel.

 

W tabeli Podbeskidzie jest dziesiąte i do lidera traci osiem punktów.

 

Do niespodzianki doszło w Kluczborku, gdzie broniący się przed spadkiem miejscowy MKS zremisował z trzecią Chojniczanką Chojnice 1:1. Gospodarze objęli prowadzenie w 22. minucie po strzale Kamila Nitkiewicza. W 66. wyrównał Michał Markowski.

 

Gościom nie udało się wygrać, choć przez ponad połowę meczu grali z przewagą jednego zawodnika. Tuż przed przerwą czerwoną kartką został ukarany Adam Setla.

 

Ze strefy spadkowej wydostała się Wisła Puławy. W starciu dwóch beniaminków pokonała na wyjeździe Stal Mielec 1:0. Niezwykle cenną bramkę w 54. minucie zdobył Ukrainiec Iwan Łytwyniuk