Przypomnijmy, że przy uderzeniu Piotra Kieruzela z rzutu wolnego w 45. minucie spotkania doszło do kuriozalnej sytuacji. Gdy piłka kopnięta przez gracza Chojniczanki leciała w kierunku bramki... zgasły jupitery, a futbolówka zatrzepotała w siatce. Sędzia Krasny najpierw gola uznał, by po około 10 minutach i protestach piłkarzy MKS-u, odwołać decyzję.

Sędzia Krasny tłumaczył się, że gola nie uznał, bo przed strzałem nie było gwizdka. Tak napisał w protokole. Na wideo można jednak zobaczyć, że gwizdek był, co zauważył także na Twitterze dyrektor zarządzający Chojniczanki Chojnice Leszek Bartnicki.

 


Decyzja PZPN-u musiała być więc surowa, o czym Zarząd KS PZPN poinformował na stronie internetowej Polskiego Związku Piłki Nożnej. - Zarząd Kolegium Sędziów PZPN zdecydował o nieuwzględnianiu Sebastiana Krasnego w obsadzie meczów szczebla centralnego minimum do końca 2016 roku. Powodem jest dokonanie nieprawdziwego zapisu zdarzeń przez sędziego w dokumentach po meczu 13. kolejki I ligi MKS Kluczbork – Chojniczanka - napisano w uzasadnieniu.

Jednocześnie Zarząd KS PZPN wystąpił do Komisji Dyscyplinarnej PZPN o nieuwzględnianie w rejestrze kar żółtej kartki dla zaw. Chojniczanki Piotra Kieruzela, którą został on ukarany w meczu w Kluczborku.

Sędzia Krasny, który pochodzi z Krakowa, rozstrzygał w tym sezonie głównie spotkania na pierwszoligowych boiskach. W przeszłości sędziował jednak mecze Ekstraklasy, w tym starcie na początku obecnego sezonu Termalica - Górnik Łęczna.