Varane przyznał, że cieszy się ze swojej dobrej postawy w ostatnich meczach Realu. Stwierdził, że w wygranym 6:1 sobotnim meczu z Betisem Sewilla mógł się wykazać zarówno skuteczną grą w obronie, jak i w ofensywie.

 

“Straciliśmy wprawdzie gola, ale nie winiłbym ani siebie, ani któregoś z kolegów z linii obrony. Wyznajemy w zespole filozofię: razem się bronimy, razem atakujemy. W związku z tym odpowiedzialność za utratę gola spada na wszystkich zawodników” - zaznaczył.

 

Francuski obrońca stwierdził, że jest szczególnie zadowolony ze swojej dużej skuteczności w ataku.

 

"Cieszę się z moich bramek przeciwko Borussii Dortmund i Betisowi. Świadczą one o tym, że moja przydatność w ofensywie rośnie. Mam nadzieję, że w dalszym ciągu będę zdobywał gole dla zespołu” - powiedział PAP piłkarz Realu.

 

Przyznał, że ani on, ani żaden z jego kolegów nie będzie lekceważył piłkarzy Legii we wtorkowym meczu na Santiago Bernabeu.

 

“Podchodzimy do tego bardzo zmobilizowani. Chcemy wygrać ten mecz, ale jego przebieg nie będzie łatwy” - podkreślił Varane. Dodał przy tym, że nazwiska graczy Legii są dla niego anonimowe.

 

Stwierdził, że w pierwszej kolejności jego koledzy skoncentrują się we wtorek na obronie własnej bramki.

 

“W meczu z Legią będziemy próbowali grać intensywną piłkę, atakować i strzelić dużo goli. Mamy zespół bardzo ofensywny, ale zobaczymy na ile będziemy mogli sobie pozwolić we wtorek. Przede wszystkim jednak będziemy zabezpieczać tyły” - zakończył.

 

23-letni Raphael Varane występuje w barwach Realu Madryt od pięciu lat. Dla "Królewskich" francuski obrońca zdobył 8 goli w 177 spotkaniach.