Ignaczak był zawodnikiem Asseco Resovii w latach 2007-2016, ale z końcem sezonu 2015/2016 musiał opuścić szeregi wicemistrza Polski. Długo nie wiadomo było czy libero znajdzie nowego pracodawcę, by w połowie września ogłosić, że kończy sportową karierę. Dalsze życie charyzmatycznego siatkarza także wiązało się jednak z ukochaną dyscypliną, którą "Igła" komentuje teraz dla Polsatu Sport.

Ignaczak zdążył już skomentować dla naszej stacji kilka meczów, ale wyjątkowe spotkanie czekało go dopiero w czwartej kolejce Plusligi. "Igła" wraz z Tomaszem Swędrowskim usiedli przed mikrofonem, by przeanalizować starcie Asseco Resovii z Lotosem Trefl Gdańsk. - Krzysztof Ignaczak dzisiaj w roli niezwykłej, gdyż po tej stronie jeszcze nie siedział - zaczął Swędrowski.

- Powiem tak - na tak niewygodnym i niekomfortowym miejscu jeszcze nie siedziałem. Zdecydowanie lepiej siedzi się tam - odpowiedział ze swadą Ignaczak wskazując na oddalony o kilkanaście metrów parkiet. - Mało pola manewru, mało pola widzenia. Lepiej obserwuje się piłkę nad siatką, bedąc na boisku - stwierdził.