"W czasach pracy w AC Milan mieszkałem w Parmie i korzystałem z helikoptera, bo zajmowało to tylko 40 minut, a podróż autem trwała około dwóch godzin. Chyba że była zła pogoda. Pilotowanie takiej maszyny nie jest łatwe i nie wolno przeszacować własnych możliwości" - powiedział włoski szkoleniowiec na łamach "Bayern Magazin".

 

57-letni Ancelotti ubolewa, że nie może już w ten sposób się przemieszczać. - To bardzo pewny środek transportu. Ale nie latam od kiedy opuściłem Włochy (w 2011 roku). Trzeba co pół roku odnawiać licencję, a ja tego nie zrobiłem - poinformował.

 

Ancelotti jest trenerem Bayernu od początku trwającego sezonu. W międzyczasie pracował także w Chelsea Londyn, Paris Saint-Germain oraz w Realu Madryt. Włoch jest jedynym z najbardziej utytułowanych szkoleniowców w historii, m.in. trzykrotnie triumfował w Lidze Mistrzów: dwukrotnie z AC Milan, raz z Realem. W Monachium ma jednak problem z... językiem.

 

"We wszystkich, które znam, gramatyka jest podobna, tylko w niemieckim jest kompletnie inna. Czasami chyba nawet sami Niemcy mają z nią problemy... Staram się jak najczęściej rozmawiać w tym języku, ale niestety nie w każdej sytuacji jest to możliwe" - przyznał.

 

Po siedmiu kolejkach Bayern, którego piłkarzem jest Robert Lewandowski, jest liderem tabeli Bundesligi z 17 punktami. O dwa mniej mają FC Koeln i RB Lipsk.