Juventus faworytem jest w każdym spotkaniu Serie A, więc przegraną z Milanem należy rozpatrywać w kategoriach wpadki. Mimo przewagi Starej Damy na San Siro triumfowali gospodarze, którzy poszli w ślady Interu: rywal Milanu zza miedzy kilka tygodni temu odrobił straty z Juve i wygrał 2:1 po efektownym comebacku. W 9. kolejce równie dobrze przeciwko mistrzowi Włoch zaprezentował się zespół Vincenzo Montelli.

Stroną przeważającą w klasyku byli goście, którzy oddali więcej strzałów i mieli przewagę optyczną. Plany gościom pokrzyżowało zejście z boiska jednej z najgroźniejszych armat, Paulo Dybali jeszcze w pierwszej połowie. Juve nawet trafiło do siatki, jednak sędziowie odgwizdali spalonego. Gospodarze z minuty na minutę radzili sobie coraz lepiej, czego skutkiem fantastyczny i zarazem jedyny gol spotkania zdobyty w drugiej połowie przez zaledwie 18-letniego Manuela Locatellego.

Juventus roztrwonił więc część pięciopunktowej przewagi, zaś po piętach depcze mu właśnie sobotni rywal, który po kilku latach posuchy ma apetyty na ligowe podium. W końcówce znakomitą sytuację strzelecką przestrzelił jeszcze Cuadrado, jednak ostatecznie gospodarze mogli cieszyć się z wielkiego zwycięstwa.

AC Milan - Juventus Turyn 1:0 (0:0)

Bramka: Locatelli 65'

AC Milan: Donnarumma; Abate, Palletta, Romagnoli, De Sciglio; Kucka, Locatelli (Gomez 81'), Bonaventura; Suso, Bacca (Lapadula 90+3'), Niang (Poli 69')

Juventus: Buffon; Benatia (Mandzukic 75'), Bonucci, Barzagli; Dani Alves, Khedira, Hernanes (Sturaro 87'), Pjanic, Alex Sandro; Higuain, Dybala (Cuadrado 33')