Fogiel z Paryża: Grosik Show i zmęczony Glik

Piłka nożna
Fogiel z Paryża: Grosik Show i zmęczony Glik
fot. PAP

Po dziesięciu kolejkach Ligue 1 (to jedna czwarta rozgrywek) warunki dyktują kluby z Lazurowego Wybrzeża: Nicea i Monako. Orły szwajcarskiego trenera Luciena Favre mają już cztery punkty przewagi nad Monako i sześć nad PSG.

Imponują niesamowitą regularnością ze średnią 2,6 punktu na mecz. W sumie 26 pkt ma lider tabeli, czyli tyle samo, co Paryż w analogicznym okresie ubiegłego, rekordowego sezonu. Do tytułu jeszcze daleka droga, ale na Allianz Rivera panuje optymizm, bo po kolegach Ballotteliego, który nie brał udziału w zwycięskim meczu w Metz (3:2), nie widać śladu przemęczenia.

Bardzo dobrze spisuje się również klub Kamila Glika, i to zarówno w Ligue1, jak i Lidze Mistrzów. Z dwudziestoma dziewięcioma golami na koncie piłkarze z małego księstwa mają najwięcej bramek strzelonych spośród pięciu czołowych lig Europy. Żaden zespól z tzw. „Big 5” nie strzelił więcej goli. W ostatnim meczu Monako rozniosło Montpellier 6:2. Jednak nasz reprezentant nie miał najlepszego dnia… Popełnił duży błąd przy pierwszej bramce rywali, za co dostał notę 4 od dziennika l’Equipe. Wydaje się, że Glik jest już przemęczony nadmiarem rozegranych meczów. Sprawozdawca podkreślił, że z trudem wytrzymał fizycznie do końca. Kamil jest jedynym zawodnikiem Monako, który rozegrał wszystkie mecze od początku sezonu. Chyba Leonardo Jardim da wreszcie odpocząć Polakowi w Pucharze Ligi, bo takiego rytm to przesada.

Tym razem palma pierwszeństwa spośród szóstki naszych reprezentantów należy się zdecydowanie Kamilowi Grosickiemu. Nie wiadomo, czy w ogóle wszedłby na boisko, gdyby nie uraz Fernandesa (w 51 min.) a tak jego trener Christian Gourcuff może przypisać sobie udany coaching. Bo to ta zmiana doprowadziła do prawdziwej metamorfozy drużyny z Roahzon Park. Dwie szkolne akcje – dośrodkowania z lewej strony w pole karne i kapitalne wykończenie przez Grosickiego, dwukrotnie z lewej nogi. To był znowu Turbo-Grosik w swym najlepszym wydaniu. Dynamiczny, przebojowy, przedsiębiorczy i skuteczny. Oby zachował trochę amunicji na PSG i… Rumunię. Polak nie dostał niestety noty za swój występ, bo zabrakło mu pięciu minut gry (regulamin przewiduje występ minimum 45 min.). Recenzje są jednak znakomite. Tak scharakteryzował grę Polaka l’Equipe: „Jego wejście w 51 min. zmieniło wszystko. Strzelił dwie wspaniałe bramki, wykazał się bystrością i świetną techniką. Jak tylko wszedł na boisko, widać było, że „ma nogi”, że chce wyrządzić krzywdę przeciwnikowi. Każda akcja to niebezpieczeństwo w obronie Nantes”.

W tym meczu wystąpił również Mariusz Stępiński. Młodzieżowiec Marcina Dorny jest daleki od formy – otrzymał notę 3. Nie oddał ani jednego strzału… Prezes Waldemar Kita nie miał zbyt radosnej miny po porażce z sąsiadem z Rennes (oba miasta dzieli tylko 110 km). Trochę lepszą notę (4) przyznano Maciejowi Rybusowi w przegranym jednak meczu z Guingamp (1:3). Marnym pocieszeniem jest fakt, że Polak był najlepszym obrońcą Olympique Lyonu. Czyżby kryzys w klubie znad Rodanu? W meczu Bordeaux – Nancy wystąpił Igor Lewczuk. Mimo remisu z beniaminkiem (1:1) grę polskiego obrońcy oceniono na 6. Cieszy regularność dawnego legionisty. Co do Grzegorza Krychowiaka, trudno napisać coś dobrego, bo przesiedział cały mecz (PSG-Marsylia 0:0) na ławce rezerwowych. A to już powinno martwic Nawałkę!

Tadeusz Fogiel z Paryża, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze