Kiedy goście po rzucie karnym doprowadzili do stanu 1:1, Dawid Kownacki chciał zabrać piłkę z bramki i szybko wznowić grę. Nie pozwolił mu jednak na to Malarz, który złapał zawodnika Lecha za szyję. W tym momencie z ławek rezerwowych wyskoczyli trenerzy i zawodnicy obydwu drużyn. Najbardziej przepisy naruszył rezerwowy bramkarz gości Jasmin Burić, który poszarpał się właśnie z Malarzem.

 

Zdaniem Szymona Marciniaka zawodnik Lecha zasłużył na czerwoną kartkę, a bramkarz Legii jedynie na żółtą. Kompletnie nie zgadzają się z tym władze poznańskiego klubu i zamierzają złożyć protest. Poinformował o tym na Twitterze rzecznik Łukasz Borowicz. Dodał, że domagają się zawieszenia Malarza na trzy spotkania.