Maciej Turski: Miałeś okazję po raz pierwszy zobaczyć swojego rywala, jest dość pewny siebie. Jak możesz ocenić go po konferencji prasowej, a nie tylko z walk, które zapewne już oglądałeś?

Karol Bedorf: Oglądałem jego walki, śledzę jego poczynania, przeglądam wszystko co wydarzyło się w jego życiu sportowym. Muszę to wiedzieć, by być jak najlepiej przygotowany na wszystkie możliwe scenariusze tej walki. Mam plan w głowie, razem z trenerami nastawiamy się już pod tego konkretnego przeciwnika i już wkrótcę ją zaprezentujemy.

Dopiero niedawno dowiedziałeś się o swoim rywalu. Jak wygląają twoje przygotowania, na jakim jesteś etapie?

Przy okazji poprzednich walk rywala znałem na trzy-cztery miesiące przed walką. Teraz robiłem standardowy obóz przygotowawczy. Trwał on około 3,5 miesiąca, gdzie spędziłem dużo czasu w górach - tam szlifowałem swoją wydolność. Czas, który mi pozostał, spędzę na sali treningowej, na samych sparingach. Będę wdrażał wszystkie elementy taktyki, które muszę zastosować, by pokonać przeciwnika z Brazylii. Rodrigues jest ode mnie wyższy i... młodszy. Lata lecą, 10 lat walczę dla KSW i teraz mogę powiedziec, że z każdego roku wyciągam coś nowego dla siebie. Mam nadzieję, że będę mógł przekazać tę wiedzę młodym adeptom MMA.

Za wami pierwsze spotkanie twarzą w twarz. Było kulturalnie, ale intensywnie. To było zaplanowane?

No, ja jestem takim człowiekiem, który lubi intensywnie i kulturalnie.

Cała rozmowa z mistrzem KSW wagi ciężkiej w załączonym materiale wideo.