"Nie myślę o zakończeniu kariery. Nawet jak przegrałem pasy mistrzowskie, nie przyszło mi do głowy, że porzucić boks. Tak długo, jak czuję się zdrowy i mam siłę, by przygotować się do kolejnych pojedynków, chcę to robić. Liczę na jeszcze kilka dużych, spektakularnych walk" - powiedział w wywiadzie dla gazety "Bild".

 

Kliczko miał stanąć do walki w grudniu, ale musiał się z niej wycofać z powodu urazu łydki. Jego przeciwnikiem miał być brytyjski mistrz świata IBF kategorii ciężkiej Anthony Joshua.

 

W 2016 roku Ukrainiec miał stoczyć rewanżowy pojedynek z Brytyjczykiem Tysonem Furym, z którym przegrał 11 miesięcy temu w Duesseldorfie. Fury zdobył wtedy tytuły mistrza świata WBA, IBF, WBO, ale z różnych względów wszystkie je stracił. Niedawno zrezygnował z pasów WBA i WBO, a decyzję tłumaczył problemami osobistymi (depresja, alkohol, kokaina).

 

Do rewanżu Fury'ego z Kliczką miało dojść najpierw 9 lipca, potem 29 października, ale za każdym razem wycofywał się Brytyjczyk. Ukraiński pięściarz po raz ostatni walczył w listopadzie zeszłego roku.