Sporty walki

Pudzianowski przed walką z Popkiem: Mnie się...

Maciej Turski: Jak zmieniłeś się pod względem sportowym przez te kilka tygodni, od kiedy zacząłeś okres przygotowawczy?
 
Popek Monster: Gdybym nie trafił do Marcina Różalskiego, nie miałbym tego bata na sobą, który popycha mnie do rzeczy niemożliwych i na pewno nie byłbym tak spokojny o swoją kondycję. Wolę dostać wycisk u "Różala" w domu, niż u Mariusza w Krakowie.
 
 
Mariusz Pudzianowski: Paweł, a ubezpieczony jesteś już?
 
Popek: Dobrze zarabiam, więc nie muszę się ubezpieczać. (śmiech) Nie no, na pewno jestem ubezpieczony. Pani menadżer o to zadbała.
 
Pudzian: Bo za "klawiaturę" to cię sporo policzą.
 
Popek: Bardziej martwię się o twoją.
 
Pudzian: Moja ubezpieczona.
 
Popek: Ja mam wkręcone te zęby w czaszkę. One nie wypadają.
 
Cała przepychanka słowna w załączonym materiale wideo.