Można powiedzieć, że Mariani jest specjalistą od naprawiania kolan piłkarzy grających na Półwyspie Apenińskim. Kilka tygodni temu to on zabrał się za staw kolanowy Arkadiusza Milika uszkodzony w starciu z Danią, a wcześniej na "rozkładzie" miał także innych znanych piłkarzy, między innymi Kevina Strootmana czy Antonio Rudigera. Mariani bardzo szybko postawił na nogi także naszego Błażeja Augustyna.

Przed włoskim lekarzem kolejne wyzwanie, a tym razem ponownie będzie musiał rozwiązać problem piłkarza Romy. Tym razem chodzi o Alessandro Florenziego, który doznał kontuzji w samej końcówce ligowego meczu z Sassuolo wygranego przez rzymian 3:1. Przeprowadzone w nocy badania wykazały zerwanie u Florenziego więzadła krzyżowego przedniego w lewym kolanie, czyli dokładnie tę samą kontuzję co w przypadku Milika.

 


Piłkarz AS Roma ma zostać zoperowany jeszcze w czwartek, a rehabilitacja podobnie jak w przypadku polskiego napastnika ma potrwać około cztery miesiące.