Cała sprawa powoli nabiera tempa, ponieważ do gry włączyła się również brazylijska federacja, która chce wcielić do swojej kadry innego Kubańczyka Leala.

 

– Mój syn Bolesław był w Betimie na klubowych mistrzostwach świata i rozmawiał z przedstawicielem brazylijskiej federacji oraz menedżerem Leala. Uzyskał obietnicę, że Polska i Brazylia stworzą wspólny front i będą działali razem na arenie międzynarodowej. My chcemy, żeby w reprezentacji Polski wreszcie zadebiutował Leon, im zależy na pozyskaniu innej kubańskiej gwiazdy, Leala. Mając wsparcie tak potężnej federacji, będzie nam łatwiej uzyskać zgodę Kubańczyków – powiedział w wywiadzie dla ”PS” menedżer Leona Andrzej Grzyb.

 

– Ostatnio odezwali się do mnie pewni ludzie, oferując pomoc. Są dobrze ustosunkowani i mogliby pośredniczyć w rozmowach z kubańską federacją oraz przedstawicielami miejscowego komitetu olimpijskiego. To na razie tylko wstępna propozycja, więc nie chcę mówić o szczegółach. Wygląda jednak na to, że może uda się jeszcze sprawę uratować  – zakończył Grzyb.

 

Obaj reprezentanci Kuby zmierzyli się w niedzielnym finale KMŚ. Sada Cruzeiro z Lealem w składzie rozbiła w trzech setach Zenit Kazań, w którym gra Leon. Brazylijczycy obronili tytuł wywalczony przed rokiem.  

 

Sprawa kubańskich gwiazd to nie jedyne wspólne działania federacji polskiej i brazylijskiej. W maju planowany jest Mecz gwiazd na Maracanie, który będzie pożegnaniem jednej z gwiazd reprezentacji ”Canarinhos”. Wydarzenie ma zorganizować fundacja ”Aleja Gwiazd Siatkówki”.