Piłka nożna

Wilman odsunięty od prowadzenia Korony Kielce

W pięciu ostatnich spotkaniach piłkarze Korony nie tylko nie zdobyli żadnego punktu, ale stracili aż 18 bramek.

 

„Nie możemy zwieszać głów, to nam nic nie da. Sytuacja jest trudna. Może to i dobrze, że gramy z Legią, bo motywacji nam nie zabraknie. To jest ostatni moment, żeby się podnieść” – podkreślił Markovic.

 

Po meczu z Ruchem w Chorzowie, przegranym aż 0:4, posadę stracił Tomasz Wilman, a tymczasowym szkoleniowcem został Sławomir Grzesik. Bramkarz kieleckiego zespołu Zbigniew Małkowski nie chciał wypowiadać się na temat słabej postawy drużyny w ostatnich spotkaniach.

 

„To pytanie nie do mnie, jestem zawodnikiem, a nie trenerem. Ale każdy musi usiąść przed lustrem i spytać siebie, co zrobił dla klubu, co zrobił dla trenera, aby pomóc mu zachować posadę. To odpowiedni czas, aby przemyśleć swoje dotychczasowe postępowanie” – powiedział.

 

Bramkarz Korony, który na początku sezonu leczył kontuzję barku, jeszcze nie zagrał w tym sezonie. Zapewnia jednak, że jest gotowy do wyjścia na boisko i dodaje, że na takie mecze jak z Legią drużyny nie trzeba mobilizować.

 

„Na takie mecze się czeka. Nadal mam w pamięci mecz przy Łazienkowskiej z poprzedniego sezonu (Korona wygrała wówczas z Legią 2:1 - PAP). Chciałbym, żeby taka sytuacja się powtórzyła, abyśmy zdobyli punkty z Legią” – dodał.

 

Trener Grzesik nie wyklucza zmian w wyjściowej jedenastce na mecz z mistrzem Polski. Zaznacza jednak, że nie będzie robił rewolucji w składzie.

 

„Na rewolucję nie ma czasu. Gramy co trzy, cztery dni. O taktyce też na razie trudno mówić, kiedy jest tyle zmian, łącznie ze zmianą trenera. Trzeba po prostu wyjść i walczyć. Każdy z piłkarzy musi zostawić serce na boisku” - zauważył szkoleniowiec.

 

Czy kielecki zespół, który z Ruchem Chorzów i Górnikiem Łęczna przegrał po 0:4, będzie w stanie przeciwstawić się mistrzowi Polski?

 

„Wygraliśmy już z Lechem i Wisłą, teoretycznie lepszymi drużynami od nas. Mecze z potencjalnie słabszymi zespołami są dużo trudniejsze. Musimy pokazać charakter. Każdy z nas musi zagrać nie na 100, a 200 procent. Nawet zdobyty jeden punkt da nam pozytywny impuls na przyszłość” – zapowiedział Vanja Markovic.

 

Za kartki w meczu z Legią nie zagra Nabil Aankour. Z urazami zmagają się Siergiej Pilipczuk i Dani Abalo. Po dokładnych badaniach okaże się, czy będą zdolni do gry.

 

Piątkowe spotkanie 14. kolejki ekstraklasy Korony z Legią rozpocznie się w Kielcach o godz. 20.30.