Biorąc po uwagę ostatnie spotkanie obu ekip w poprzednim sezonie mogliśmy spodziewać się wielu goli, gdyż w listopadzie 2015 roku Piast wygrał w Niecieczy 5:3. W obecnych rozgrywkach to jednak Termalica jest rewelacją. Drużyna Czesława Michniewicza zajmowała trzecią pozycję, a gospodarze byli aż dziesięć miejsc niżej.  

 

Piast chciał wyraźnie zdominować boiskowe wydarzenia, lecz goście postawili twarde warunki. Termalica szukała swoich szans w stałych fragmentach gry. Wicemistrzowie Polski przycisnęli w końcówce pierwszej połowy, lecz największy problem mieli z trafieniem w światło bramki. Kiedy jednak już trafili, to w imponujący sposób. Michał Masłowski fenomenalnym uderzeniem z rzutu wolnego otworzył wynik. Dobrze grająca Termalica otrzymała najgorszy z możliwych ciosów i straciła gola na sekundy przed przerwą.

 

Gospodarze ewidentnie szukali drugiej bramki, która uspokoiła by grę. Najczęściej brakowało ostatniego podania. Piast przeważał, ale to zawodnicy z Niecieczy cieszyli się z wyrównania. Patrik Misak ładnym uderzeniem zza pola karnego doprowadziła do remisu… remisu, który trwał niespełna minutę. Niemalże od razu gliwiczanie wrócili na prowadzenie. Ze skrzydał podawał Tomasz Mokwa, a akcję wykończył Josip Barisić. Co ciekawe dla wszystkich trzech strzelców były to pierwsze trafienia w tym sezonie. Termalice wyrównać się już nie udało, mimo że miała kilka dobrych okazji ku temu. Najlepszą zmarnowal Dawid Nowak. Piast przeskoczył na ósme miejsce.

 

Piast Gliwice - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2:1 (1:0)

 

Bramki: Masłowski 45+1, Barisić 55 - Misak 54

 

Piast: Szmatuła - Mokwa, Sedlar, Hebert, Mraz - Pietrowski, Murawski, Zivec (86. Bukata), Moskwik (59. Badia) - Barisic (87.  Girdvainis).

 

Termalica: Pilarz - Fryc, Osyra, Putiwcew, Guilherme - Gutkovskis (69. Nowak), Kupczak (81. Smuczyński), Gergel, Pleva, Misak (69. Juhar) - Kędziora.

 

Żółta kartka: Piast: Sedlar, Badia, Girdvainis. Termalica: Osyra, Pleva.

 

Sędzia: Paweł Gil (Lublin).

 

Widzów: 4 726.