Józef Wojciechowski po przegranym głosowaniu w sprawie procedury wyboru prezesa PZPN opuścił salę. Spotkał się z dziennikarzami, ale nie chciał powiedzieć, czy wybory będą dokonane dzisiaj, czy potrzeba zwołać następny zjazd.

 ... Kilka minut temu podjąłem taką decyzję. Czy to będzie kolejny zjazd, czy nie - nie do mnie należy decyzja.

Czy delegaci mają w takim razie głosować na byłego prezesa Polonii Warszawa? Wojciechowski skwitował to krótko:

Wszyscy delegaci mają wolną wolę.

Przewaga delegatów, którzy chcieli głosowania za pomocą specjalnych maszynek była przygniatająca. Czy to dało do myślenia Józefowi Wojciechowskiemu?

Mówiłem panu, jaka to była forma głosowania. To było głosowanie jawne, które było nagrywane i później z tego można wyciągać wnioski.

Czy zwolennicy Józefa Wojciechowskiego są bojaźliwi?

Nie tylko moi zwolennicy, ale także pracownicy, działacze klubów, związków wojewódzkich są tak bojaźliwi. Państwo obserwowali, c się ostatnio działo w prasie.

Józef Wojciechowski wygłosił jedno, bardzo stanowcze oświadczenie.

Chciałbym powiedzieć, że w elektronicznej formule głosowania uczestniczył nie będę ani teraz, ani kiedykolwiek.

 

Cała rozmowa z Józefem Wojciechowskim w załączonym materiale wideo.